Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wynik Współpracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wynik Współpracy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 września 2020

Strangers in My House - Strangers in My House (2020) EN


Strangers in My House is a Kraków-based band, the debut of which I'd been looking forward to for a year. And it's here, the first album from the artists who combine in their music shoegaze inspirations and catchy indie rock.

As it could have been predicted, the band admits to be "inspired mostly by shoegaze and dream pop music from the ‘80s and ‘90s". They sound more like Mazzy Stars than My Bloody Valentine, the compositions are more traditional and closer to the catchiness of the borderland between dream pop and indie rock. Magdalena Radecka's vocals are quite clear and suggest the latter, although their atmospheric side cant be denied, especially in more ballad-like tracks like Circles. 

Some songs are instantly remembered, especially Rays of Sun with the choire that you immediately start to hum, more rock'n'roll The Other Home or louder Stalker. And finally the finish of the album in the harder, shoegazeingly catchy Storm. It's a pity though, that singles released a year ago didn't make it to the album as they would have only enriched it.

Strangers in My House costs 4 EUR (15 PLN).

Check: Storm 
Country: Poland
Genre: dreamy indie rock
Label: Wynik Współpracy



Strangers in My House - Strangers in My House (2020) PL


Strangers in My House to krakowski zespół, którego debiutu wyczekiwałem od roku. W końcu jest, pierwszy album artystów łączących w swojej muzyce shoegaze'owe inspiracje i efektowny indie rock.

Jak należało się spodziewać, zespół przyznaje się do bycia "inspirowanym głównie przez shoegaze i dream pop z lat 80-tych i 90-tych". Bardziej brzmią jak Mazzy Stars niż My Bloody Valentine, kompozycje są bardziej tradycyjne i bliżej im do przebojowości pogranicza dream popu i indie rocka. Wokal Magdaleny Radeckiej jest dość wyraźny i sugeruje to drugie choć nie sposób odmówić mu nastrojowości, zwłaszcza w bardziej balladowych kawałkach takich jak Circles. 

Kilka piosenek zostaje w pamięci, przede wszystkim Rays of Sun z jego refrenem, który natychmiast zaczyna się nucić, bardziej rockandrollowe The Other Home czy głośniejszy Stalker. No i zamknięcie płyty w mocnym, shoegaze'owo przebojowym Storm. Szkoda natomiast, że nie znalazły się na niej single sprzed roku bo na pewno tylko by ją wzbogaciły.

Strangers in My House kosztuje 15 złotych.

Sprawdź: Storm 
Kraj: Polska
Szufladka: dreamy indie rock
Label: Wynik Współpracy