Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RPA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RPA. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2020

Medicine Boy - Take Me with You When You Disappear (2020) PL


Medicine Boy to zespół, który zrobił na mnie niesamowite wrażenie w czasie Spacefestu 2018, a ich płyta Lower to jedno z najwyżej przeze mnie ocenianych wydawnictw w ogóle. Wiosną tego roku gruchnęła wieść, że duet kończy współpracę, na szczęście na osłodzenie tego rozstania żegna się z widownią płytą Take Me with You When You Disappear .

Wracamy więc do krainy rządzonej przez aksamitne wokale Lucy Kruger i Andre Leo i ich powolną, mroczną muzykę. Tak jak pamiętamy z poprzednich albumów, można ją określić jako wypadkową dark folku, slowcore'u i blues-rocka spod znaku The Kills. Kiedy trzeba, Kruger pokazuje pazury (Berlin Sky!) ale częściej balansuje na granicy oniryzmu i mrocznego smutku (przepiękne zwłaszcza w Rag Doll).

Czasem pazurów dostają również gitary i wtedy czuć duszną atmosferę południa USA. Zespół żegna się nadzwyczaj agresywnym i chłoszczącym uszy Vapour Voice i spokojnym smutkiem w Venom Song. A ogólnie płytą, w której najwięcej jest, całkiem zresztą odpowiednio, melancholijne atmosfery.

Take Me with You When You Disappear kosztuje 36 złotych (8 EUR).


Sprawdź: Rag Doll
Kraj: RPA
Szufladka: dark slowcore



poniedziałek, 12 listopada 2018

Medicine Boy - Lower (2018) PL


Lucy Kruger i Andre Leo wywodzą się z południowoafrykańskiego Cape Town i zainspirowani takimi markami jak Spiritualized, Beach House czy Mazzy Star, grają muzykę, którą sami określają jako dream noise. Jeśli to nie wystarczy za rekomendację, ich nowy album, Lower, to będzie jeden z tych albumów, o których będzie się mówić pod koniec tego roku.

Połączenie wywołującego ciarki, nastrojowego a czasami potężnego wokalu oraz nieoczywistej, tak samo eterycznej jak i noise'owej muzyki jest kluczem do sukcesu płyty. Dzięki szorstkości gitar i zdecydowania perkusji oraz samego składu zespołu, brzmi on tak jakby The Kills powstali w Kalifornii i zapatrzyli się w tamtejszą sceną shoegaze'ową, nie rezygnując ze swojego stylu. Potrafią być dzięki temu szalenie przebojowi, jak choćby w singlowym Water Girl czy Diamonds z jego zaskakująco zmiennym tempem.

Ten mroczny blues w wykonaniu Medicine Boy słychać równie dobrze w odgrywających niebanalną role na płycie balladach. Niespieszne, ale podszyte wyraźnie smutkiem i nawet niepokojem (fenomenalna For The Time Being) są być może najciekawszym punktem Lower. No i najważniejsza informacja, zespół za niedługo odwiedzi Polskę i zagrają w Szczecinie, Warszawie oraz na gdańskim Spacefeście, poleca się!

Lower kosztuje 25 złotych (5 GBP).

Sprawdź: For The Time Being
Kraj: RPA
Szufladka: dreamy blues-gaze



środa, 17 października 2018

Sondrous - Something Like Serenity (2018) PL


Sondrous to tylko duet Gideona Lamprechta i Jaimie Hull z RPA. Piszę tylko bo ich muzyka brzmi tak kompleksowo i nieziemsko, że to niemal nie do uwierzenia, ze stoi za nią jedynie ta dwójka. Ich debiut Something Like Serenity wypełniony jest niezwykłą atmosferą, którą trudno w ogóle wyrazić w słowach.

Powiedzieć, że Sondrous tworzą dream pop albo shoegaze to niedomówienie. Ich muzyka zawiera w sobie również elementy ambientu, epickiego post-rocka, muzyki relaksacyjnej, akustycznej, psychodelicznej, mrocznej. Wszystko to widoczne jest już w tytułowym Something Like Serenity, ta kombinacja delikatnych dźwięków gitarowych strun i eterycznego do kwadratu wokalu z podniosłymi fragmentami, w których pobrzmiewa dusza najbardziej bombastycznych kawałków post-rockowych, i w których wokale brzmią niczym chóry duchów, to właśnie jest Sondrous.

Najważniejsze jest jednak to, że synthowe ambientowe pasaże w You Are The Cosmos, delikatne chóry w Shelter, post-rockowa siła w In Purity, wszystko to tworzy spójną, przemyślaną całość, mimo że od napisania do wydania albumu ubyło jedynie pięć miesięcy. Dzięki temu Something Like Serenity znajduje się w mojej osobistej czołówce tegorocznych albumów.

Something Like Serenity kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.


Sprawdź: Something Like Serenity
Kraj: RPA
Szufladka: epic/acoustic dream pop



poniedziałek, 18 września 2017

The Psalms - Monkey Puzzle Rocket Burst (2017) PL



The Psalms to solowy projekt Noaha Swinneya z RPA i jeśli ktoś myślał kiedyś o tym, czy istnieje afro shoegaze to the Psalms jest chyba najbliżej.

Afro słuchać głównie w niezwykłej rytmiczności muzyki Swinneya. Oprócz wyraźnie akcentowanej perkusji są też marakasy i różnego rodzaju przeszkadzajki. A poza tym, projekt od czasu do czasu wkracza w ten dziwny trans, tak charakterystyczny dla rdzennie afrykańskiego folku (np w otwierającym płytę "Between Spiders"). Również majstrowanie klimatem muzyki jest ciekawą sprawą. "Between..." dzięki tej rytmiczności sprawia pogodne wrażenie ale kończy się bardzo ponuro krótkim interludium "Doom Is Darker...". 

Niemniej całość brzmi jak skrzyżowanie muzyki eksperymentalnej (shoegaze/dreampop/trip-hop) z afrykańskimi korzeniami. I ta mieszanka brzmi fenomenalnie ("Between...", "Wedding Song") i porywa jednocześnie do tańca i w zamyślenie.

"Monkey Puzzle Rocket Burst" mieć można za płać ile chcesz.