środa, 23 stycznia 2019

iwantsummer - Firefly (2018) PL


iwantsummer to zespół z Sankt Petersburga grający gitarowy post-rock, ale nie bojący się używać do opisywania swojej muzyki również słowa "dance". Jak ma się to w praktyce? Najlepiej sprawdzić wydany pod koniec grudnia album Firefly.

Motywem przewodnim krążka jest baśniowość, do której nawiązuje nie tylko przestylizowana okładka, ale również tytuły utworów, w tym pierwszy, dzięki któremu album zaczyna się słowami "pewnego razu, daleko stąd", a kolejne opowiadają całą historię świetlika. 

Rosyjskie trio nie waha się tworzyć muzyki epickiej i bardzo wyrazistej. Stąd bardzo duży udział elektroniki i bardzo urokliwych klawiszy, a to przeciwstawiają potężnym, epickim gitarom tworząc odpowiednio odrealniony nastrój. Zdecydowanie najbardziej baśniowo brzmi tytułowy Firefly, a to dzięki udziałowi chóralnych śpiewów, które sprawiają, że jest to bez wątpienia najciekawszy kawałek na płycie.

Firefly kosztuje 12 złotych (3 USD).

Sprawdź: Firefly
Kraj: Rosja
Szufladka: epic post-rock



iwantsummer - Firefly (2018) EN


iwantsummer is a Sankt Petersburg-based guitar post-rock band who are not afraid to add "dance" when describing their music. How does it work in practice? Best to check on the December album called Firefly.

The main motive of the album are fairy-tales that is present not only in the overstylezed cover art, but also the song titles that make one whole story about a firefly, which is appropriately started with "once upon a time".

The Russian trio is ready to make music that is both epic and very much clear-cut. That's why there's so much electronics and key-related elements there, the elements that are balanced by overpowered, epic guitars introducing an appropriate, unreal atmosphere. The most fairy tales-esque sound is reached in the title Firefly, mostly thanks to the choir-like vocals, making it also the ost interesting track on the album.

Firefly costs 3 USD.

Check: Firefly
Country: Russia
Genre: epic post-rock



poniedziałek, 21 stycznia 2019

Diagonal - You Are Free (2018) EN


The Chicago-based Diagonal is a band that found out their own path through the music realm of shoegaze thanks to, as they state, "melding reverb soaked shoegaze with a subtle dose of '80s pop & '60s psychedelia". What it sounds like can be checked on the December EP by the Americans.

And so the first that draws the listener's attention is the expressive vocal by Andy Ryan, that is certainly closer to the classics from before a few decades than to shoegaze whispers. But thanks to that, Diagonal's music has less of the oneiric and more of the psychedelic vibe that's clearly best heard in Wise Mary. On the other hand, the withdrawn, a bit dim guitars together with the rest of the music create this dense background that is surely the shoegaze heritage. Also here however, it is modified and with some retro lifting due to the tracks compositions of the 80s. This combination is intriguing and refreshing, it is absolutely worth giving chance to the psychedelic oneirism from Chicago.

You Are Free costs 5 USD.

Check: Wise Mary
Country: Illinois, US
Genre: psychedelic shoegaze



Diagonal - You Are Free (2018) PL


Chicagowski Diagonal to zespół, który wymyślił dla siebie swoją drogę przez muzyczną krainę shoegaze'u dzięki, jak mówią, "łączeniu soczystego shoegaze'u z subtelną dozą popu z lat 80. i psychodelią z lat 60.". Jak to brzmi sprawdzić można na grudniowej EP-ce Amerykanów.

I tak pierwsze, co rzuca się w uszy to ekspresyjny wokal Andy'ego Ryana, któremu zdecydowanie bliżej do klasyki sprzed kilkudziesięciu lat niż do shoegaze'owych szeptów. Dzięki temu jednak muzyka Diagonal ma w sobie mniej oniryczności, a więcej psychodelicznego sznytu, który zdecydowanie najlepiej brzmi w Wise Mary.  Z drugiej strony wycofane, trochę przygaszone gitary tworzące z resztą muzyki gęste tło to element shoegaze'u. Także tutaj jednak, jest on zmodyfikowany i poddany retro liftingowi dzięki wyraźnymi inspiracjami latami 80. w sposobie komponowania utworów. Takie połączenie jest intrygujące i szalenie odświeżające, warto dać szansę temu psychodelicznemu oniryzmowi z Chicago.

You Are Free kosztuje 19 złotych (5 USD).

Sprawdź: Wise Mary
Kraj: Illinois, US
Szufladka: psychedelic shoegaze



sobota, 19 stycznia 2019

Beyond The Stars - Opus 9 (2018) PL



Jednoosobowy projekt z Rosji, Beyond The Stars to muzyka depresyjna i w swoim smutku piękna.

Kluczowy dla muzyki artysty jest cytat z rumuńskiego filozofa Emila Ciorana "istnieje też inna, melancholia podszywająca każdy nasz wybuch wesołości, towarzysząca nam wszędzie, nie zostawiająca nas samemu nawet na jedną chwilę". Album to trzy kawałki, ale zwłaszcza część druga to monumentalna, 40-minutowa symfonia smutku. Najpiękniej chyba brzmią jednak delikatne klawisze w części pierwszej. Niemniej takie wybieranie mija się z celem, album Rosjanina tworzy jedną, przygnębiająco fantastyczną całość i tak należy go też odbierać.

Opus 9 kosztuje tyle, ile zapłacisz.

Sprawdź: Op. 9 No. 1
Kraj: Rosja
Szufladka: delicate ambient



Beyond The Stars - Opus 9 (2018) EN



One person project from Russia, Beyond The Stars makes some depressive music that in its sadness becomes beautiful.

The key idea for the artist's music is shown in the quote from the Romanian philosopher Emil Cioran: "there exists another kind, a melancholy underlying our very outbursts of gaiety and accompanying us everywhere, without leaving us alone for a single moment". The album includes three tracks, but especially the second one, monumental 40-minutes one creates a real symphony of sadness. The most beautiful one on the other hand would be the first track with its wonderful keys. This kind of picking the best ones has little sense here though, the Russian's album makes one, dishearteningly fantastic whole and should be perceived as such.

Opus 9 costs whatever you want to pay.

Check: Op. 9 No. 1
Country: Russia
Genre: delicate ambient



piątek, 18 stycznia 2019

Pilot Cloud - Signals Through The Static (2018) EN


It's not just an album, Signals Through The Static is the Justin Lerner - Nick Biscardi duo's comeback after a decade! In 2008 they released their second album, In Transition, and then lost touch. The new album shows that it was worth it to resume the project and its shoegaze/post-rock atmosphere.

The album was created over the Internet and this left a mark in its lo-fi ambiance. The quality of the recordings is well compensated by their diversity as the melodies, riffs and composing ideas in general make the album worth listening to. Especially that in its every moment you can hear the musicians' core idea: very post-rock guitars (plus some other effects like adding samples from other media in Binary Road) and very shoegaze vocal. Sometimes combinations like this one makes a project chaotic and too complicated but Pilot Cloud can do it well.

Signals Through The Static costs 10 USD.

Check: Binary Road
Country: Washington, US
Genre: lo-fi post-rock



Pilot Cloud - Signals Through The Static (2018) PL


To nie byle jaka płyta, Signals Through The Static to powrót duetu Justin Lerner - Nick Biscardi po prawie dekadzie! W 2008 roku wydali oni swoją drugą płytę In Transition, a potem stracili zupełnie kontakt. Nowa płyta pokazuje, że warto było wrócić do projektu i jego shoegaze'owo-post-rockowych klimatów.

Płyta powstawała przez internet, co zostawiło trochę ślad w lo-fi'owej atmosferze muzyki duetu. Jakość nagrań rekompensuje ich różnorodność, bo melodie, riffy i ogólnie pomysły na kolejne kompozycje sprawiają, że słucha się ich z przyjemnością. Zwłaszcza, że w każdym momencie albumu słychać podstawowe założenie muzyków: bardzo post-rockowe gitary (i inne efekty, takie jak wplatanie sampli, np. w Binary Road) i bardzo shoegaze'owy wokal. Czasem takie połączenia sprawiają wrażenie, że artyści nie mogli się zdecydować na jeden gatunek i wyszli na tym jak Zabłocki na mydle. Pilot Cloud potrafią w te klocki.

Signals Through The Static kosztuje 38 złotych (10 USD).

Sprawdź: Binary Road
Kraj: Waszyngton, US
Szufladka: lo-fi post-rock



czwartek, 17 stycznia 2019

Sakebi - Initial Dusk (2018) PL


Solowy projekt Simony Navašinskienė, działającej na litewskiej scenie w projektach takich jak Popietės Mergiotė czy Seagull Overseas. Tym razem wydała płytę jako Sakebi z muzyką, którą można starać się określić jako shoegaze'ujący trip-hop. Warto przyjrzeć się bliżej Initial Dusk.

Płyta pełna jest ballad napisanych na eteryczną elektronikę i klawisze. Synthowe tła i elektronika współgrają z eteryczną oprawą i tworzą znakomite kompozycje, takie jak II. W większości jednak są one tylko akompaniamentem dla wokalu Litwinki opowiadającego kolejne wzruszające historie. W innym kontekście, mniej eterycznym i zachwycającym, byłyby one banalne, tutaj pasują jak nigdzie indzie.

Do tego dochodzą też wyraźne inspiracje folkiem (choćby całkiem pierwsze dźwięki płyty w Farewell) oraz barwa wokalu Navašinskienė zmuszająca do porównań z metalowymi projektami spod znaku Nightwish. Dla mnie to jest najsłabszy punkt Sakebi, ale to już kwestia gustu.

Initial Dusk kosztuje 22 złotych (5 EUR).

Sprawdź: Evening With You
Kraj: Litwa
Szufladka: ethereal trip-hop



Sakebi - Initial Dusk (2018) EN


A solo project by Simona Navašinskienė who appears on the Lithuanian music stage in such projects as Popietės Mergiotė or Seagull Overseas. This time, she released an album as Sakebi meaning music that you may try to label as shoegazing trip-hop. Initial Dusk is worth looking into.

The album is full of ballads written for airy electronics and keys. Synth backgrounds and the electronic music go well together with the dreamy ambiance and create some brilliant compositions, such as II. But most of the time, it is just an accompaniment for the Lithuanian's vocals telling some tear-jerking stories. In other context, less airy and awe-inspiring, they'd be mundane here, they fit like nothing else.

There are also clear inspirations drawn from folk music (even the first sounds of the album in Farewell give this impression) and Navašinskienė's voice colour reminding me of some female-vocal Nightwish-ish metal projects. To me, this is Sakebi's weakest part but it's only a matter of taste.

Initial Dusk costs 5 EUR.

Check: Evening With You
Country: Lithuania
Genre: ethereal trip-hop



środa, 16 stycznia 2019

The Last Summer For Lucy - The Last Summer For Lucy (2018) PL


Niemiecki projekt, o którym nie wiadomo w zasadzie nic, łącznie z tym czy jest to zespół, czy twórczość solowa. Najważniejsze jednak, że w sieci pojawił się ich (jego/jej?) debiutancki album, na którym można z przyjemnością zawiesić ucho.

Muzyka projektu to gitarowy post-rock, który jednak nie gardzi użyciem syntezatorów dodających całości kosmicznej atmosfery. Także same gitary, co warte zauważenia, bardzo łatwo przechodzą od łagodnych riffów po miażdżące dźwięki jak gdyby takie zróżnicowanie było podstawą kompozycji The Last Summer For Lucy.

W oczy rzucają się z pewnością tytuły utworów i nazwa samego zespołu. Widać, że artyści mają dużą wyobraźnie nie tylko muzyczną, bo The Last Summer For Lucy, Alexa's Suicide, czy I Sell Radium  już same opowiadają intrygujące historie, zwłaszcza, ze są one poparte dobrą muzyką, a czasem (Whistleblow) nawet bardzo udanymi fragmentami śpiewanymi.

The Last Summer For Lucy kosztuje tyle, ile zapłacisz.

Sprawdź: If The Russians Awake
Kraj: Niemcy
Szufladka: guitar post-rock



The Last Summer For Lucy - The Last Summer For Lucy (2018) EN


A Germany project that nobody knows anything about, even if it is a band or a solo creation. But the most important thing is that there is now their (his? her?) new album available in the Web and it is definitely worth listening to.

The project's music is definitely guitar post-rock that is not hesitant to use synth sounds adding some space atmosphere to the whole thing. Also the guitars themselves, what is worth noticing, have no problem to go from delicate, easy-listening riffs to crushing sounds in a moment, as if this diversification was The Last Summer For Lucy's compositions cornerstone. 

What draws instantly a lot of attention is the project's name and the track titles. It's obvious that the artists have huge imagination, not only music-wise, because The Last Summer For Lucy, Alexa's Suicide, or I Sell Radium  tell intriguing stories without saying anything more, especially that they are supported with really good music. And, sometimes (Whistleblow), even with some very well-done vocalized fragments.

The Last Summer For Lucy costs whatever you want to pay.

Check: If The Russians Awake
Country: Germany
Genre: guitar post-rock



wtorek, 15 stycznia 2019

Downward - Downward (2018) PL


Debiutancki LP Amerykanów z Tulsy jest dla nich wielką sprawą, jak piszą na Bandcampie, "to początek czegoś wyjątkowego", po czym dodają, że "Downward is Heavenward (>>w dół znaczy w stronę nieba<<)". Słuchając gęstego shoegaze'u w kalifornijskim stylu, łatwo w to uwierzyć.

Jakościowo, muzyka Downward to najwyższej klasy shoegaze (w końcu kierunek patrzenia w czasie grania koncertów shoegaze'owych zawarli nawet w swojej nazwie). Zespół uchwycił w najlepszy możliwy sposób proporcje między głośnością wokalu a zagłuszających go gitar, tak że jest i głośno i eterycznie, tak jak powinno być. Zwłaszcza, że wokal sam w sobie jest nadzwyczaj senny i oniryczny.

Na płycie brakuje kawałka, o którym można by jednoznacznie powiedzieć, że jest hitem zespołu, od którego należy zacząć słuchać. VHS intryguje wyjątkową zadziornością gitar, Found a Friend to ładna ballada, ale jeśli mam wybrać najlepszy to będzie nim Bored, który wprowadza słuchacza w tę równą płytę pełną gęstego, amerykańskiego shoegaze'u.

Downward  kosztuje ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Bored
Kraj: Oklahoma, US
Szufladka: dreamy shoegaze



:bandcamp:
:facebook:
:instagram:
:spotify:

Downward - Downward (2018) EN


The debut LP by the Americans from Tulsa is an important thing for them, as they stated on their Bandcamp: "this is the beginning of something special." after each they add "Downward is Heavenward". Listening to this California style dense shoegaze makes it easy to believe so.

Quality-wards, Downward's music makes the shoegaze of the highest class (after all the direction of gazing during shoegaze concerts is even included in their name). The band managed to catch the best possible ratio between the vocal's volume and the loudness of the guitars so it is both noisy and airy, as it's supposed to be. Especially that the vocal itself is extremely dreamy and oneiric.

On this album, there's no track that could be definitively marked as the band's hit you should start listening from. VHS intrigues with the especially raw guitars, Found a Friend makes a delicate ballad, but if I'm to choose one, it'd be Bored that introduces the listeners to this well-balanced album of dense, American shoegaze.

Downward  costs whatever you are willing to pay.

Check: Bored
Country: Oklahoma, US
Genre: dreamy shoegaze



:bandcamp:
:facebook:
:instagram:
:spotify:

piątek, 11 stycznia 2019

mindsedge - Branches EP (2018) EN


Mindsedge is a Polish band for whom the most important in music are "atmosphere and emotions" and they express them with guitar post-rock. They are releasing the third album soon, but before that happen, we can feel this on their new EP called Branches.

Their music inspirations are wide and go from Pink Floyd up to Te', no wonder that they offer some diverse guitar music, especially on this EP that they even call "an experimental one". It starts with an unsettling title track lined with electrifying heartbeat. Similarly in the following tracks, there is no traditional post-rock composition, they are more about generating this unnerving and melancholic at the same time atmosphere, especially in Absence of Being that is well drowned in guitar drones. Waiting for the LP.


Branches costs 4 EUR (15 PLN).

Check: Absence of Being
Country: Poland
Genre: drone post-rock



mindsedge - Branches EP (2018) PL


Mindsedge to zespół z Polski, dla którego w muzyce najważniejsze są "atmosfera i emocje", a wyrażają je gitarowym post-rockiem. Zanim wydadzą trzeci długogrający krążek, można to poczuć na ich nowej EP-ce zatytułowanej Branches.

Ich muzyczne inspiracje rozciągają się od Pink Floydów po Te', nic dziwnego, że oferują bardzo zróżnicowane gitarowe granie, zwłaszcza na tej EP-ce, którą nazywają eksperymentalną. Zaczyna się ona od niepokojącego utworu tytułowego podszytego pełnym napięcia rytmem bicia serca. Podobnie w kolejnych utworach nie ma tradycyjnej post-rockowej budowy, a raczej chodzi o generowanie niepokojącej i melancholijnej atmosfery, zwłaszcza w Absence of Being zatopionej w gitarowych dronach. Czekam na LP.


Branches kosztuje 15 złotych.

Sprawdź: Absence of Being
Kraj: Polska
Szufladka: drone post-rock



czwartek, 10 stycznia 2019

Ghostly Kisses - The City Holds My Heart EP (2018) EN


The project by the Canadian Margaux Sauvé is made of airy music sounding like William Faulkner's poetry would (if it was music) and hence the project's name.

I really like Sauvé's poetry, it is about love, but it's a very different take than the usual ones. It's brilliant, especially in the title song The City Holds My Heart with the lyrics going "The city holds my heart/ Within walls of glass and steel/ Can’t you see I just can’t go?/ These walls are all I know". This airy and a bit dark vocal is accordingly fitted with ethereal compositions of piano, strings and electronic elements. But the most important is the way the artist manages to create an unbelievable atmosphere in.

And the whole play list is closed by the most atmospheric take on the classic Zombie I've ever heard.

The City Holds My Heart costs 7 USD.

Check: The City Holds My Heart 
Country: Canada
Genre: ghostly pop


Ghostly Kisses - The City Holds My Heart EP (2018) PL


Projekt Kanadyjki Margaux Sauvé to eteryczna muzyka brzmiąca jak poezja Williama Faulknera (z niej wzięła się nazwa projektu). 

Nadzwyczaj podoba mi się poezja Sauvé, niby o miłości, ale w bardzo inny sposób. Znakomicie brzmi zawłaszcza tytułowy utwór The City Holds My Heart, z tekstem "To miasto trzyma mnie za serce/ Między ścianami ze szkła i stali/ Nie widzisz, że po prostu nie mogęgo opuścić?/Te ściany to wszystko, co znam". Do eterycznego i trochę mrocznego wokalu pasują zwiewne kompozycje z pianinem, smyczkami i elektronicznymi elementami. Najważniejsze jest jednak to, jak niepowtarzalną atmosferę potrafi stworzyć artystka.

A całość zamknięta jest najbardziej nastrojowym wykonaniem kultowego Zombie, jakie słyszałem.

The City Holds My Heart kosztuje 27 złotych (7 USD).

Sprawdź: The City Holds My Heart 
Kraj: Kanada
Szufladka: ghostly pop


środa, 9 stycznia 2019

Shallow Seas - Shallow Seas (2018) EN


A Hungarian band that is one big mystery in the Web. They seem to be debuting, but on the other hand, the really good sound of their music and details such as a very well-thought-through logo, may suggest something else. Anyway, it's worth to get to know the world of Shallow Seas on the new album.

Instrumental post-rock from the Hungarians surprises with its uniqueness. It's not a boring mess of calm sounds nor a breath-taking and monumental guitar orgy. It's precisely in the middle of the two extremes with its brilliant compositions, catchy melodies and interesting ways of creating music. Those are, among others, airy backing vocals in Elèphant,  wonderful use of keys in Shallow Seas, or riffs in One Door. The Hungarian band is definitely worth our attention.

Shallow Seas costs 6.5 EUR (2000 HUF).

Check: Shallow Seas
Country: Hungary
Genre: sublime post-rock



Shallow Seas - Shallow Seas (2018) PL


Węgierski zespół, który jest jedną wielką tajemnicą w sieci. Wygląda na to, ze są to debiutanci, ale z drugiej strony znakomity poziom płyty i takie detale jak przemyślane logo mówią coś innego. Tak czy inaczej, warto poznać świat Shallow Seas na zatytułowanym tak samo krążku.

Instrumentalny post-rock Węgrów zadziwia oryginalnością. Nie jest ani nudnawą plątaniną dźwięków, ani zapierającą dech monumentalizmem gitarową orgią. Jest dokładnie pośrodku z przemyślanymi kompozycjami, wciągającymi melodiami i ciekawymi rozwiązaniami. Takimi są eteryczne chórki w Elèphant,  znakomite użycie klawiszy w tytułowym Shallow Seas, czy riffy w One Door. Warto patrzeć z uwagą na Węgrów.

Shallow Seas kosztuje 27 złotych (2000 HUF).

Sprawdź: Shallow Seas
Kraj: Węgry
Szufladka: sublime post-rock



wtorek, 8 stycznia 2019

Just Like Honey - The Weight of the Stars (2018) EN


The inspirations behind the band's music must be clear for every fan. Just Like Honey is not only a classic song by The Jesus And Mary Chain, but also a perfect metaphor of the whole shoegaze music: thick and sweet like honey poured into ears. The New York-based band undoubtedly take from the best ones, but they also add a lot of their own indie pop catchiness, just like on their new album called The Weight of the Stars.

It is filled with bitter-sweet songs about love, but also about growing up and other similar existential problems. Thanks to the indie pop vibe and the absolutely nice vocal by Bianca Yang, the songs go immediately to the head and cannot be not-sung along. Strangest Boy, Giant, Golden Glow, the tracks that have the hit-potential are almost countless.

Anyway, the best one would probably be Feels The Same, not only talking about an issue that is important to the young adults, but also seduces with the original chorus. It makes true of the band's words that they are "noisy, sweet and utterly avant-garde, throbbing with sublime energy."

The Weight of the Stars costs 10 USD.

Check: Feels The Same
Country: New York, US
Genre: sweetened pop-gaze


Just Like Honey - The Weight of the Stars (2018) PL


Inspiracje stojące za muzyką zespołu są chyba jasne, dla każdego fana. Just Like Honey to nie tylko kultowy utwór The Jesus And Mary Chain, ale też idealna metafora całej shoegaze'owej muzyki: gęstej i słodkiej jak miód podawany uszami. Nowojorski zespół bez wątpienia czerpie od najlepszych, a do tego dokłada mnóstwo własnej indie-popowej przebojowości jak na nowym albumie The Weight of the Stars.

Płyta wypełniona jest słodko-gorzkimi piosenkami o miłości, ale również o dorastaniu i temu podobnych problemach. Dzięki indie popowemu vibe'owi i nadzwyczaj przyjemnemu wokalowi Bianki Yang utwory te natychmiast wpadają do głowy i nie da się ich nie podśpiewywać, Strangest Boy, Giant, Golden Glow, kawałki o dużym potencjale hitowości wymieniać można w zasadzie bez końca.

Najlepiej wypada natomiast chyba Feels The Same, nie dość, że w przebojowy sposób opowiada o ważnym problemie dla młodych-dorosłych, to jeszcze uwodzi oryginalnym refrenem. Dzięki niemu sprawdzają się słowa zespołu o tym, że są "hałaśliwi, słodcy i całkowicie awangardowi, pulsujący wysublimowaną energią."

The Weight of the Stars kosztuje 38 złotych (10 USD).

Sprawdź: Feels The Same
Kraj: Nowy York, US
Szufladka: sweetened pop-gaze


poniedziałek, 7 stycznia 2019

Zwidy - Szum (2018) EN



Zwidy is a Warsaw-based trio who play non-compromising impression on post-punk and concerned rock music. Recorded for the Trzy Szóstki label, band's debut album is a fresh approach to the theme combining some tangible inspirations from the Polish music scene. Check it out when listening to Szumu ("Buzz").

On one hand, Zwidy's poetry echoes this nihilistic approach known from Nagrobki's works (especially in Ostatnie Pięć Lat ("The Last Five Years") and W Wolnym Czasie Marnuję Potencjał ("In My Free Time, I Waste My Potential"), but without their ironic, ridiculing tone. On the other, the way they describe the reality around us without beating around the bush is much alike the hip-hop projects do. Seducing combination, especially that Na Szczęście ("About Happiness") could we match more poetic repertoire of he artists like Nosowska.

Apart from that, what equally important, the band does great also musically speaking. Their compositions are both melodic, engaging and showing a lot of good guitar sounds. The neurotic vocal and a bit raw backing vocals only add up to the lo-fi charm. It's well heard in the noise-driven first part of Zwycięzca (Przegrany) ("Winner (Loser)"). A very promising album.

Szum costs whatever you want to pay.

Check: Ostatnie Pięć Lat
Country: Poland
Genre: lo-fi post-punk



Zwidy - Szum (2018) PL



Zwidy to trio z Warszawy grające bezkompromisową impresję na post-punkowy i zaangażowany rock. Nagrany dla Trzech Szóstek debiutancki album to bardzo świeże podejście do tematu łączące w sobie jednocześnie kilka wyczuwalnych inspiracji z polskiego podwórka. Przekonajcie się słuchając Szumu.

Z jednej strony poetyka Zwidów przypomina nieco nihilistyczne podejście Nagrobków (Ostatnie Pięć Lat, W Wolnym Czasie Marnuję Potencjał), ale bez ich ironicznego, prześmiewczego tonu. Z drugiej, opisują rzeczywistość bez upiększeń i walą prosto w szczenę, czym przypominają blokowiskową kulturę hip-hopu. Wciągająca kombinacja. A przecież takie Na Szczęście równie dobrze mogłoby znaleźć się w repertuarze Nosowskiej

Poza tym, co równie ważne, zespół jak najbardziej broni się muzycznie. Ich kompozycje są i melodyjne i wciągające i pokazują kawał dobrej gitary. Neurotyczny wokal i szorstkie chórki tylko dodają całości lo-fi'owego uroku. Świetnie ujawnia się to w skąpanej w noisie pierwszej części Zwycięzcy (Przegranego). Bardzo obiecujący album.

Szum kosztuje tyle, ile zapłacisz.

Sprawdź: Ostatnie Pięć Lat
Kraj: Polska
Szufladka: lo-fi post-punk



piątek, 4 stycznia 2019

Thomas James White - her (2018) EN


Thomas James White is a musician of Cardiff, whose tenderness can be admired on his last album called her. Filled with neoclassical music brings awe with the sounds of piano and spacious backgrounds, from the very beginning it's plain how intimate the music is and how much of himself, White put inside.

The sad tones in Time Capsule and the beautiful ones in I Have No Heaven Left go together, just like in real life, And there are also more electronic fragments in Time Capsule and, finally, her, a track that could well be an independent, almost post-rocking album. 

her costs 3 GBP.

Check: her
Country: Whales
Genre: neoclassical soundscape


Thomas James White - her (2018) PL


Thomas James White to muzyk z Cardiff, którego wrażliwość można podziwiać na niedługim albumie her. Wypełniony neoklasyką krążek zachwyca dźwiękami pianina i przestrzennymi podkładami, od pierwszych chwil słychać jak bardzo intymna jest to muzyka i jak wiele White włożył w nią siebie. 

Smutne tony w Time Capsule i piękne, takie jak I Have No Heaven Left wzajemnie się przeplatają jak w życiu. A do tego dochodzą bardziej elektroniczne fragmenty w Time Capsule i, w końcu, her, utwór, który mógłby sam być całą, graniczącą z post-rockiem płytą.

her kosztuje 15 złotych (3 GBP).

Sprawdź: her
Kraj: Walia
Szufladka: neoclassical soundscape


czwartek, 3 stycznia 2019

Searching The Architect - Dear Depression (2018) EN


This guy is quite well-known among ŁŚ's readers, Stig Erlkev comes back to the blog in a different project. Searching the Architect started as a band but already for a long time now functions as Erklev's solo project. At the end of the last year, The Norwegian not only re-mastered In Sickness, but also released a new album, Deer Depression.

The key word in his works is the melodic side of the artist's post-metal/post-hardcore compositions. Already the first songs, Penance and Deathwish, already make an impression by Erklev's music ideas. The fact how well the album works as a post-rock album can be checked on the instrumental version. And it's not only about the guitars but also about the electronic backgrounds and strings appearing from time to time. And it all reach the peaks in the (almost) final track It's Always My Fault.

We can go ahead and start the year with Erklev wishing us Happy Fucking Whatever.

Dear Depression costs whatever you pay.


Check: Deathwish 
Country: Norway
Genre: melodic post-hardcore



Searching The Architect - Dear Depression (2018) PL


Tego pana czytelnicy ŁŚ znają dobrze, Stig Erklev powraca na bloga w kolejnym wcieleniu, tym razem w projekcie Searching The Architect, który zaczynał jako zespół, ale od dawna funkcjonuje już jako solowy projekt Erkleva. Pod koniec zeszłego roku, Norweg nie tylko zremasterował In Sickness, ale również wydał Deer Depression.

Słowem kluczem w twórczości artysty jest melodyjność jego post-metalowych/post-hardcorowych kompozycji. Już pierwsze kawałki Penance i Deathwish od razu zapadają w pamięć właśnie dzięki pomysłowi, który miał na nie Erklev. To, jak dobrze płyta funkcjonuje jako album post-rockowy sprawdzić można dzięki wydaniu również instrumentalnej wersji. I nie chodzi wcale tylko o gitary, ale również o elektroniczne podkłady i pojawiające się od czasu do czasu smyczki. A wszystko szczytuje w finale w It's Always My Fault.

Możemy więc śmiało rozpocząć nowy rok z pozdrowieniami od Erkleva w Happy Fucking Whatever.

Dear Depression kosztuje tyle, ile zapłacisz.

Sprawdź: Deathwish 
Kraj: Norwegia
Szufladka: melodic post-hardcore



środa, 2 stycznia 2019

Moxa - The Harvest (2018) EN


Another German post-rock band that appears on ŁŚ. After Magma Waves, Noorvik and others, this time it's all about the very guitar instrumentally cinematic music from Leipzig. Moxa have released their first long play in November.

The band underwent some line-up changes and now function as a trio (so the picture is not valid anymore) and this resulted in changes in the style as well. It's darker and more aggressively guitar now and I consider it a plus. There is more raw riffs and bass-based compositions. But at the same time, Moxa's music still sounds very spacious. Especially in Bad (H)Ombre where there is an addition of violins sounds, thanks to guest appearance by Tanja Goldbecher.

The Germans drew their inspirations from Hindi sacred texts, literature (H.P. Lovecraft in Yog Sothoth) and controversial personalities (Robert Oppenheimer) and it's shown not only in the song titles or samples. Just as post-rock collectives often do, the artists are keen to write about serious issues in, perhaps, a bit pompous way. Among them, the album includes tracks about "the threat of mass-extinction and the current development of mankind into fatal directions". Very post-rock and very up-to-date.

The Harvest costs 7 EUR.

Check: Bad (H)Ombre
Country: Germany
Genre: aggressively guitar post-rock



Moxa - The Harvest (2018) PL


Kolejny niemiecka post-rockowa kapela, która pojawia się na ŁŚ. Po między innymi Magma Waves i Noorviku, pora na bardzo gitarową muzykę instrumentalno-kinową z Lipska. Moxa wydala jeszcze w listopadzie swoją debiutancką płytę długogrającą.

Zespół przeszedł zmiany osobowe i stał się triem (zdjęcie jest więc nieaktualne), a to pociągnęło za sobą zmiany w stylu. Ten stał się mroczniejszy i bardziej drapieżny, co uważam za zmianę na korzyść. Więcej jest surowych gitarowych riffów i kompozycji opartych na basie. A jednocześnie muzyka Moxy wciąż brzmi przestrzennie. Zwłaszcza, gdy w Bad (H)Ombre pojawiają się gościnnie skrzypce dzięki Tanji Goldbecher.

Inspiracje Niemców sięgają  hinduskich świętych tekstów, literatury (H.P. Lovecraft w Yog Sothoth) czy kontrowersyjnych osobistości (Robert Oppenheimer), co przejawia się nie tylko w tytułach i samplach. Tak jak to post-rockowe kolektywy mają w zwyczaju, Niemcy nie uciekają od pisania o poważnych problemach w być może trochę pompatyczny sposób. Wśród nich na płycie znalazło się "zagrożenie masowym wymieraniem i rozwój ludzkości obecnie skierowany wyjątkowo śmiercionośnie.". Bardzo post-rockowe i bardzo aktualne.

The Harvest kosztuje 30 złotych (7 EUR).

Sprawdź: Bad (H)Ombre
Kraj: Niemcy
Szufladka: aggressively guitar post-rock



wtorek, 1 stycznia 2019

Rifftia - Kneeling At The Feet Of Time (2018) EN



They are influenced by folk from every part of the world and, of course, by flamenco. But they also add a lot of the post-rock designs and this atmosphere that fits all the other elements well. These are the Spanish from Rifftia who last summer released an album Kneeling At The Feet Of Time. 

They write about themselves that they play post-etnorock and it fits here like nowhere else. Instrumental music lead by guitars and clear drums was polished by this Hispanic-folk lifting with inspiration drawn from flamenco or Arabic culture. With no doubt, the characteristic part of their music is Leela Reisz's very much folk way of singing. Her ethnic cries fantastically fit the guitar fragments and the post-rock grandeur. The whole thing tastes best in the most post-rock track, Tamar,  in which there are suggestively atmospheric whispers and a lot of time for the music to develop.

Kneeling At The Feet Of Time costs whatever you want to pay.

Check: Tamar
Country: Spain
Genre: post-etnorock


Rifftia - Kneeling At The Feet Of Time (2018) PL



Wzorują się na folku z całego świata i, oczywiście, na flamenco. Ale dodają od siebie mnóstwo post-rockowych motywów i klimatu współgrającego z resztą fantastycznie. Tacy są Hiszpanie z Rifftii, którzy wydali latem płytę Kneeling At The Feet Of Time. 

Pisza o sobie, że grają post-etnorock i ta labelka pasuje jak mało komu. Instrumentalne granie z przewagą gitar i wyraźnej perkusji poddane jest hiszpańsko-folkowemu liftingowi i miejscami wyraźnie słychać wpływy flamenco albo kultury arabskiej. Bez wątpienia najbardziej charakterystyczny dla projektu jest zupełnie folkowy sposób śpiewania Leely Riesz. Jej etniczne zawodzenie fantastycznie pasuje jednak do gitarowych fragmentów i post-rockowego rozmachu. Całość najlepiej brzmi w najbardziej chyba post-rockowym kawałku Tamar, w którym pojawiają się i nastrojowe szepty i czas na znakomite rozwinięcie dla gitarowej muzyki.

Kneeling At The Feet Of Time kosztuje ile tylko chcesz zapłacić.

Sprawdź: Tamar
Kraj: Hiszpania
Szufladka: post-etnorock