środa, 4 lipca 2018

Borusiade - A Body (2018) EN


Coming from Romania, Miruna Boruzescu is a DJ and electronic music artist who after an epic odyssey throughout Berlin's clubs, decided to release her own material as Borusiade. "A Body" is already a couple months old as it was published in March but to overlook such a good album would be a sin so better late than never.

The album's opened with "Cluster" that creates a unique atmosphere with ambient sounds slowly turning into dark and foggy disco where the industrial and very organic pulse forces to dance. This track can be treated as an introduction to the album's best - "Breathe". Engaging and really unsettling lyrics ("and when you think you got it, you think you're in control, the slightest thing can kill you, it wouldn't matter at all") are combined with mesmerizing music and Boruzescu's deep voice that fits it perfectly.

Meanwhile, in "Dormant" the artists reaches to spoken word to somewhat create a cold-wave atmosphere of anxiety enhanced by whispers dancing in the backgrounds. But with every minute of the album, the artist seems to succumb to her clubbing nature. "An Aquarian Feeling" and industrial "Silent" are not subtle beats anymore, it is the human resistance's discotheque to the fullest.

"A Body" costs 7 EUR.



Borusiade - A Body (2018) PL


Rumunka Miruna Boruzescu to DJ-ka i elektroniczna artystka, która po epickiej odysei po berlińskich klubach zdecydowała się w końcu wydać własny materiał jako Borusiade. "A Body" ma już kilka miesięcy bo premiere miało w marcu ale dla przeoczenie takich wydawnictw to grzech więc lepiej późno niż wcale.

Otwierające płytę "Cluster" tworzy nastrojową atmosferę ambientowymi dźwiękami bardzo powoli zamieniającymi się w pełną dymu i mroku dyskotekę, na której trochę industrialny i bardzo organiczny puls porywa do przygaszonego tańca. Ten kawałek można potraktować jako intro do najlepszego na płycie "Breathe". Wciągający i bardzo niepokojący tekst ("a kiedy myślisz, że to opanowałeś, że masz to pod kontrolą, najmniejsza rzecz może cię zabić, w ogóle się nie przejmując") połączony jest w nim z hipnotyzującą elektroniką i doskonale pasującym głębokim głosem Boruzescu. 

Tymczasem w "Dormant" artystka sięga po słowo mówione, co w jakiś sposób dodaje zimnofalowego niepokoju, spotęgowanego jeszcze przez przewijające się w tle szepty. Z kolejnymi minutami płyty artystka zdaje się oddawać się coraz bardziej swojej klubowej naturze. "An Aquarian Feeling" i industrialne "Silent" to już nie są subtelne bity a dyskoteka ostatniego ruchu oporu ludzkości w pełnej krasie. 

"A Body" kosztuje 31 złotych (7 EUR).



wtorek, 3 lipca 2018

Grottos - Тетис / Tethys (2018) EN


Russian instrumental trio Grottos inspired by a variety of alternative genres from post-rock, through post-metal up to shoegaze, have just released their first longer album. And the influence of band like Russian Circles, If These Trees Could Talk czy Rosetta is clearly audible in heavy notes generating the furious emotions-led music.

The album's title is a word truly monumental, it may mean one of the Saturn's moons, a prehistoric ocean or one of the female titans from the Greek mythology. Either way, it always carries the associations with grandour and massiveness. No wonder it became the patron of the album that already in the 3rd second attacks the audience with bone-crushing guitar sounds speeding up like a long-distance train. 

And to be honest, it doesn't seem to slow down, ever. After the fast "Path" goes the crazy "Escape" only to get jammed by the finish of "All Rivers Against". And so on. If you really want to, you can maybe find some less intense fragments but when you listen to those, you just know that the band will step on it soon enough to leave you breathless. A real energetic pill.

"Tethys" costs 3 USD.



Grottos - Тетис / Tethys (2018) PL


Rosyjskie instrumentalne trio Grottos inspirujące się wielością alternatywnych gatunków od post-rocka przez post-metal po shoegaze, wydało swoją pierwszą dłuższą płytę. Wpływy zespołów takich jak Russian Circles, If These Trees Could Talk czy Rosetta jest aż nadto słyszalny w ciężkich nutach generujących muzykę zasilaną furiatycznymi emocjami.

Tytuł płyty to słowo ze wszech stron monumentalne, oznacza bowiem albo księżyc Saturna albo prehistoryczny ocean albo jedną z tytanid w mitologii greckiej. Jakiekolwiek znaczenie byśmy nie wybrali, zawsze kojarzy się z rozmachem i masywnością. Nic dziwnego, że zostało patronem płyty, która już w trzeciej sekundzie atakuje miażdżącymi gitarowymi dźwiękami sunącymi z prędkością dalekobieżnego pociągu.

I w zasadzie w żadnym momencie nie zwalnia. Po szybkim "Path" następuję szalone "Escape" tylko po to by zostać zagłuszonym przez końcówkę "All Rivers Against". Na siłę można znaleźć kilka mniej intensywnych fragmentów ale słuchając ich i tak wiesz, że zespół za chwilę dociśnie pedał gazu by wypchnąć ci z płuc ostatek powietrza. Energia w pigułce.

"Tethys" kosztuje 12 złotych (3 USD).



poniedziałek, 2 lipca 2018

Echo Tail - Beauty in Denial (2018) EN


"Beauty in Denial" is already the tenth (!) album by the English Echo Tail. Although the Cambridge located band describe themselves as prog/post-metal, their genre spectre is super wide, this time they wanted to focus on the shoegaze atmosphere with more aggressive guitars. That's why they called it the "angrier sister" of  "Fields of Vision", one of their previous albums.

Indeed, since the instrumental intro, we are faced with raw guitars in the backgrounds and hard-rock riffs at the fronts. Shoegaze sound lovers should be intrigued by the dispersed vocal (sometimes in a spectacular way) that is both full of airy vibes and incredible energy, together with some prog-rock colour. Sounds as if Riverside recorded guitars while drinking energy drinks and the vocal when they sobered up and the adrenaline level lowered down to default.

But not always, the further in the album, the more rockish the vocal is. The most aggressive, almost metal, as if a metal singer decided to whisper, appears to be in "Dispeller" which gives the refreshing energy and passion to the track. This spectacular combination of shoegaze and metal but not so blurred as in the backgaze's musical depression, has attracted me to this album in the first place. The next tracks continue with genre mixing which is a good decision although in some places it gets too hard-rockish for my taste (as in ""Letters to Manilla").

"Beauty in Denial" costs 0.5 GBP.



Echo Tail - Beauty in Denial (2018) PL


"Beauty in Denial" to już dziesiąty (!) album angielskiego Echo Tail. Mimo że grupa rezydująca w Cambridge określa się jako przede wszystkim prog/post-metalowa to ich muzyczne spektrum jest niezwykle rozległe, na nowej płycie postanowili skupić się na shoegaze'owym nastroju z agresywniejszymi gitarami dlatego też nazywają ją "gniewniejszą siostrą" "Fields of Vision" jednej ze swoich wcześniejszych płyt.

I faktycznie, począwszy od instrumentalnego intra mamy do czynienia z przestrojonymi gitarami w tle i hard-rockowym riffem na pierwszym planie. Zwolenników shoegaze'owych brzmień zaciekawić powinien rozproszony (czasem bardzo zresztą efektownie) wokal, który chociaż pełen eterycznej atmosfery ma w sobie miejscami wiele nieokrzesanej energii i prog-rockowego zabarwienia. Brzmi nieco tak, jakby Riverside nagrali gitary na energetykach a wokale dodali dopiero, gdy poziom adrenaliny opadł do normalnego poziomu.

Chociaż nie zawsze. Nadzwyczaj agresywny, już niemal metalowy, tak jakby metalowy wokalista postanowił sobie poszeptać, wokal pojawia się w "Dispeller", co dodaje kawałkowi odświeżającej energii i agresji. To właśnie to efektowne skrzyżowanie shoegaze i metalu ale wciąż nie tak rozmyte jak w blackgaze'owej muzycznej depresji, przyciągnęło mnie do tej płyty. Kolejne kawałki to kolejne balansowanie między gatunkami, co na ogół udaje się świetnie choć "Letters to Manilla" brzmi już zbyt hard rockowo jak na mój gust.

"Beauty in Denial" kosztuje 2,50 złotego (0,5 GBP).



czwartek, 28 czerwca 2018

Dopo Schabowski - Dopo Schabowski (2018) PL


Günter "Dopo" Schabowski to szalenie ciekawa postać - enerdowski urzędnik, którego przejęzyczenie w oficjalnym komunikacie miało przyspieszyć upadek muru berlińskiego, warto przeczytać jego historię na Wikipedii. Dopo Schabowski to również włoski zespół post-rockowy, którego nazwa oddaje hołd "anonimowemu urzędnikowi, który przypadkiem zmienił świat". Włosi wydali właśnie świetną debiutancką EP-kę.

Swoje eksperymentalne podejście do post-rocka zespół pokazuje nie tylko przez użycie interesujących sampli w swojej muzyce ale również, a może przede wszystkim, wokalem. W "Così siamo" balansuje on między deklamowaniem poezji a śpiewaniem w sposób, który przywołuje na myśl bardziej śródziemnomorski pop niż głęboką alternatywę. Nic więc dziwnego, że wśród swoich zainteresowań wymieniają między innymi... barok. 

Jeszcze bardziej psychodelicznie w mroczniejszym tego słowa znaczeniu, robi się w "Gli orologi la notte", gdzie szeptana poezja jest tym razem akompaniowana przez dronujące dźwięki gitar i klawisze śliczne jak sople lodu na słońcu. Całość wieńczy bardziej tradycyjna post-rockowa kompozycja poświęcona, jeszcze raz, Schabowskiemu i udekorowana oryginalnymi samplami z epoki.

"Dopo Schabowski" kosztuje 30 złotych (7 EUR).