Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk metal. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 grudnia 2020

Rïcïnn - Nereïd (2020) EN


Rïcïnn is a project led by violinist and composer Laure Le Prunenec known for her cooperation with Igorrr. This unorthodox thing consists of, as they describe themselves, "Voices, Violins and drums, flying over fantastic landscapes". And this is exactly the landscape they are serving on their second album Nereïd.

These vowels with diacritics lovers create modern compositions filtered through historical aesthetics and, first of all, form of expression. A lot of folk-sounding choirs and chanting among rather minimalist instrumental settings. The most important here are the tribal drums adding up to the music's dynamics and almost metal-like pace. Although it's up to a point as in the final parts of some compositions, the real, modern metal plays its role. The third most important ingredient are violins, but it's not the melancholic ones, rather ones we know from folk music - lively and energetic. This avant-garde heavy metal that reaches far back to the past in search for inspirations is served by the French band and I can only say how glad I am they do so.

Nereïd costs whatever you want to pay.

Check: Doris
Country: France
Genre: historical metal
Label: Blood Music



Rïcïnn - Nereïd (2020) PL


Rïcïnn to projekt dowodzony przez wokalistkę i kompozytorkę Laure Le Prunenec znaną ze współpracy z projektem Igorrr. Ten nietuzinkowy byt składa się, jak sami to opisują, z "głosy, skrzypce i bębny lecące ponad fantastycznymi pejzażami". I taki właśnie pejzaż zawarli na swojej drugiej płycie Nereïd.

Wielbiciele diakrytyków nad samogłoskami tworzą współczesne kompozycje przefiltrowane przez historyczną estetykę i, przede wszystkim, formę wyrazu. Dużo folkowo brzmiących chórów i wykrzykiwań wśród raczej minimalistycznej instrumentalnej oprawie. Najważniejsze w niej są tribalowe bębny dodające niezwykłej dynamiki i prawie metalowego tempa. Chociaż to też do pewnego czasu bo w finałowych częściach utworów, prawdziwy, współczesny metal ma wiele do powiedzenia. Trzecim najważniejszym elementem składowym są skrzypce - ale nie są to skrzypce smętne i melancholijne, a raczej takie, do jakich przyzwyczaiła nas muzyka folkowa - dziarskie i żwawe. Taki awangardowy heavy metal, który sięga daleko w przeszłość w poszukiwaniu inspiracji serwują nam artyści z Francji, a mi pozostaje temu przyklasnąć.

Nereïd kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Doris
Kraj: Francja
Szufladka: historical metal
Label: Blood Music



środa, 24 stycznia 2018

Sventoyar - E T H N I X (2017) EN


For me, folk metal makes perfect music to dance during the concerts to but I rarely listen to it under different circumstances. The Ukrainian Sventoyar is an exception here, perhaps because on the new album "E T H N I X" they sound sometimes more like folk post-metal that makes me all excited.

As you'd expect from folk metal, Sventoyar uses a lot of folk instruments (like Belorussian cymbals and Ukrainian domra) and the whole folk lore (check out how well the musicians look in pictures!). What's interesting is that together with traditionally blonde Slavic vocalist, there's also male deep, almost throat vocal too. Fits the heavy music perfectly.

And it is based on heavy guitars well cooperating with energetic vocals and delicate sound of cymbals. Sometimes the guitarist doesn't resist temptation and goes with a rock riff ("Goatsbusters")  but usually it is more about creating huge backgrounds. As for me, I'm mostly excited about the songs where they are accompanied by mesmerizing vocals driving the audience into musical trance (as in "Zhnika" or "Utitsa").

"E T H N I X" costs 9 USD.



Sventoyar - E T H N I X (2017) PL


Folk metal jest dla mnie fantastyczną muzyka do zabawy na koncertach ale rzadko kiedy słucham go w innych okolicznościach. Ukraiński Sventoyar jest wyjątkiem od reguły, być może dlatego, że na najnowszej płycie, "E T H N I X" brzmi miejscami bardziej jak folk post-metal, co działa na mnie jak muzyczna płachta na byka.

Jak należy się spodziewać po folk metalu, Sventoyar czerpie pełnymi garściami z folkowego instrumentarium (m.in. białoruskie cymbały czy ukraińska domra) i całej tej folkowej otoczki (warto popatrzeć jak dobrze muzycy wyglądają na zdjęciach). Ciekawe jest, że oprócz tradycyjnie blondwłosej słowiańskiej wokalistki, pojawia się głęboki, prawie gardłowy (jak u Yat-Kha) wokal męski. Pasuje do ciężkiej muzyki.

A ta opiera się na ciężkich gitarach świetnie współpracujących z żywiołowymi zaśpiewami i delikatnymi dźwiękami cymbałów. Czasami gitarzysta pokusi się o rockowy riff ("Goatsbusters") ale jednak na ogół skupia się na tworzeniu potężnych teł. Do mnie najbardziej przemawiają utwory, w których wokal na ich tle hipnotyzuje wprowadzając słuchaczy w muzyczny trans (jak w "Zhnika" czy "Utitsa").

"E T H N I X" kosztuje 31 złotych (9 USD).