Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajwan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajwan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Watchcamp July-June'20 with Ausklang, Doce Fuegos, I Mean Us, Nevy, Post Park (2020) PL


Ausklang - Abschied

Niemiecki zespół grający klimatyczną muzykę instrumentalną rozciągającą się od ambientu po post-rock. W tym singlu to jednak głównie bardzo mroczna, bardzo niespieszna i super klimatyczna neoklasyka, która ma znaleźć się na albumie Chronos. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.


Doce Fuegos - Variación sobre Juan de Yepes

Solowy projekt z Hiszpanii poruszający się w rejonach noise'owo-dronowych ze szczyptą dark wave'u. Kawałek powstał na potrzeby magazynu Revista Rock ID i jest zaskakującą interpretacją utworu Niño de Elche, śpiewaka flamenco na łzawe smyczki i niepokojącą elektronikę. Mega interesujące. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić. 



I Mean Us - 24 Years Old of You

Pięcioosobowy zespół z Tajwanu, który gra zwiewny dream pop łamany przez indie pop. Jest trochę melancholijnie, trochę eterycznie, trochę tanecznie. Tutaj w zaskakująco marszowej i pulsującej aranżacji. Singiel kosztuje 8 złotych (2 USD).


:spotify:

Nevy - Nothing to Be Remembered

Bardzo tajemniczy projekt z Francji. Brzmi jak rock czerpiący garściami z post-rocka, neoklasyki i wszelkiego eterycznego grania. Słychać niedoróbki w produkcji ale jak na jeden z pierwszych kawałków brzmi to naprawdę interesująco. Utwór kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

  

Post Park - Gemeinsam

Drugi singiel z nadchodzącego debiutu rosyjskiego projektu dowodzonego przez Artura Kułakowa. Zimna fala, ale taka na której gitarach można zawiesić ucho, a darkwave'owe wokale nie brzmią kiczowato. Zwraca uwagę jednak zwłaszcza wersja na pianino, która dodaje neoklasycznej urody. Dwie wersje single kosztują aż... 27 złotych (7 USD). 


środa, 8 stycznia 2020

Cicada - 走入有霧的森林 Hiking in the Mist (2019) PL


Tajwańczycy z Cicady gościli już na blogu dwa lata temu z albumem White Forest. Niedawno pokazali nowy album, Hiking in the Mist, który nie rożni się specjalnie stylem, ale jest równie urokliwy.

Płyta powstała jako rodzaj "podróżnego pamiętnika, który Cicada napisała muzyką dla gór Tajwanu", konkretnie North Dawu Mountain. Nietypowy zapis bo skomponowany na pięknie brzmiące instrumenty klasyczne. Mamy więc skrzypce, wiolonczelę, pianino i gitarę, wszystko ma w założeniu oddawać urodę i spokój tych okolic oraz ich wpływ na ducha i inspirację. Muzyka nieco medytatywna, nieco do słuchania wieczorami, a w każdym razie piękna.

走入有霧的森林 Hiking in the Mist kosztuje aż 58 złotych (15 USD).


Sprawdź: 降落在金黃色草坡 Sunlit Grassland
Kraj: Tajwan
Szufladka: neoclassicism



środa, 11 grudnia 2019

我夢見長頸鹿對我說 [The Giraffe Told Me In My Dream] - Slowfall (2019) PL


Kolejna w tym tygodniu shoegaze'owa EP-ka z Dalekiego Wschodu. Tym razem dostarcza ją tajwańska formacja o urokliwej nazwie The Giraffe Told Me In My Dream jak więc można by było ją przegapić. Zwłaszcza, ze Snowfall broni się również zawartością.

O ile Collapse to zdecydowanie mocniejsza twarz shoegaze'u, Żyrafy prezentują tę skrajnie eteryczno-słodką. Sami piszą o sobie "zbyt hałaśliwi, zbyt słodcy, robiący wszystko co mozemy by opowiedzieć wam miłosną historię", co dobrze oddaje ich nastawienie do muzyki. Owszem, jest głośno, ale ściana gitar jest tutaj homogenicznym, chociaż czasem wyjątkowo surowym (jak w Where We Are Going) tłem, na którym pierwsze skrzypce gra wokal - słodki, smutny, hipnotyzujący. Tylko że to nie wszystko, na uwagę zasługują też fragmenty bez wokalu, w których królują oryginalne ale równocześnie bardzo shoegaze'owe melodie, o nadzwyczaj efektownym finale w Slow nie wspominając.

Slowfall  kosztuje 12 złotych (3 USD).

Sprawdź: Slow
Kraj: Tajwan
Szufladka: Asian shoegaze



środa, 3 października 2018

I Mean Us - OST (2018) PL


Jednocześnie żywy i energetyczny jak i senny i oniryczny, taki jest gitarowy shoegaze w wykonaniu I Mean Us z Tajwanu. "OST" jest owszem ścieżką dźwiękową do sytuacji "między nami", jak piszą muzycy i zalewa słuchaczy gitarowym hałasem i emocjonalnym komentarzem do bycia w związku.

Muzycy fascynują dwugłosowym wokalem, damsko-męskie rozrachunki zawsze brzmią w takiej wersji dobrze, a tym razem miękki, ciepły wokal męski gra perfekcyjnie z wysokim, takim bardzo dalekowschodnim wokalem kobiecym. Ich kawałki również oscylują wokół tematów damsko-męskich, takich do płakania. Nic dziwnego, że swoją muzykę określają fikcyjnymi terminami jak "Cry-crycore", "Post-murmur Rock", czy "Broken-Hearted". Poza delikatnym jak koronka wokalem, I Mean Us pokazuje też, że potrafią w głośne gitary, a nawet pełne rozmachu, epickie muzyczne konstrukcje, jak we fragmentach "EYヨ".

Tymczasem album oferuje też niespodzianki. Tak jak wyjątkowo agresywne "Johnny The Hero", czy następujące zaraz po nim bedroom popowe "Dance!", lub trip-hopowa atmosfera w kolejnych. Niestety płyta nie jest do końca równa, zdecydowanie najbardziej pasuje mi jej początek i zamykające ją "死宝貝", bez wątpienia jednak jest to pozycja warta uwagi.

"OST" kosztuje niestety aż 55 złotych (15 USD).



poniedziałek, 29 stycznia 2018

WatchCamp: casa, Coma, Places, Stereo Julia, 昴宿 Pleiades (2017) PL

casa - Sad Girls

Akustyczny shoegaze, bardzo powolny i nastrojowy dreampop z Hiszpanii. Pląsanie gitary, delikatny wokal i wrażliwy jak mało kto artysta - Juan Díez. Dwa utwory za płać-ile-chcesz.



Coma - Black Moon

Post-rock z Malezji, tak jak jest najlepiej: z jednej strony dobrej jakości gitarowy przytup, z drugiej oryginalne, inspirowane lokalnymi dźwiękami podejście do gatunku. Dwa długie kawałki za 24 złote (7 USD).



Places - Goodbye to Me (Traveller)

Czeski dreampop, łagodnie wciągający wokal na tle budującego napięcie post-rocka. Obiecujące. Utwór można kupić za 4 złote (20 CZK).



Stereo Julia - Departure

Elektroniczne tło i post-punkowy wokal z Nowego Yorku, zwłaszcza "Parts Untruly" robi wrażenie. Obie piosenki można mieć za płać-ile-chcesz.



昴宿 Pleiades - 蓋亞 Gaia

Znakomity, mistycznie podrasowany i bardzo głośny post-rock z Tajwanu. Świetna muzyka. Dwa kawałki za płać-ile-chcesz.

środa, 27 grudnia 2017

Cicada - 不在的你們都去了哪裡 White Forest (2017) PL


Cicada to pięcioosobowy skład z Tajwanu, który zachwyca publiczność muzyką neoklasyczną graną na gitarę, skrzypce, wiolonczele i pianino. Ich nazwa, według samego zespołu, wzięła się z faktu, że ludzie znają cykady bardziej z tego jak brzmią niż jak wyglądają. Czy nie jest to dość uniwersalna prawda o każdym zespole muzycznym?

"White Forest" to concept album, który w swoim założeniu ma być hołdem oddanym zwierzętom - przede wszystkim morskim, wielorybom, delfinom, koralowcom czy żółwiom ale również miejskim kotom czy górskim ptakom. Każdy utwór poświęcony jest właśnie któremuś z gatunków - zmienne tempo "Dolphins Leap" ma imitować ruchy delfinów (a do tego musi trafić do gustu fanom kultowego soundtracku do "Amelii"), "Used to be Home" to opowieść o zmieniających się warunkach do życia na wybrzeżu a "Whale Family" o, naturalnie, rodzinie humbaków.

Muzyczne zróżnicowanie na płycie jest spore ale chodzi tu głównie o tempo i same melodie, które fascynują sposobem opowiadania o ważnych i wzruszających rzeczach. Tymczasem, mimo dość pesymistycznego przekazu, sama muzyka ma w sobie więcej życia niż nostalgii, jest bardziej energetyczna niż pogodzona z marnym losem. Tak jakby chciała powiedzieć, że "życie znajdzie sposób na przeżycie".

"White Forest" kosztuje 54 złote (15 USD).



wtorek, 1 sierpnia 2017

cat in the case. - SUMMER (2017) PL


Mam słabość do delikatnych azjatyckich wokali na tle przesterowanych gitar, nic dziwnego, że cat in the case. mnie zainteresowali. 

Ten bezpretensjonalny popgaze z Tajwanu jest pięknie przebojowy i łagodny, a do tego bogaty w głośne i zaskakująco surowe gitary, idealny na tytułowe lato. Udowadniają to w "Summer", gdzie brutalnie głośna muzyka kontrastuje z wesołymi tekstami o miłości i nawoływaniu do skakania. Mniej radosny, a wciąż zagrany jak popowa pioseneczka jest "Bog Down" - "udaję, że jestem spokojna, a naprawdę tonę i gubię się w twoich oczach".

Niczym kończący lato wrzesień, również "Something New" wnosi tę nostalgiczną nutę i smak nadchodzącego końca. Warto wysłuchać do końca.

"SUMMER" kosztuje 10 złotych (2.50 USD).



poniedziałek, 13 marca 2017

Green Horizon - 沉睡 (2017) PL


Green Horizon to pseudonim Tajwanki Ku Fang Yu, która "nawet jeśli jest zmęczona spaniem potrafi dalej spać". Brzmi jak definicja dreampopowej artystki. Zresztą tytuł jej nowego albumu oznacza właśnie "śpiąc". 

Płyta to oniryczny spacer po smutnych snach delikatnej dziewczyny. Jest on spokojny jak z dawna ugruntowane poczucie beznadziei, przez które kolejne życiowe porażki kwitowane są tylko wzruszeniem ramion. Przede wszystkim jednak, jak zawsze i wszędzie, chodzi o niespełnioną miłość. "The sad dreams will last / The sunshine is fading / While you’re coming into my mind" śpiewa Ku Fang Yu w "The Sad Dreams Will Last". Czasem nawet z tak beznadziejnie ostatecznymi stwierdzeniami trudno się nie zgodzić. 

Zwłaszcza, gdy śpiewane są łagodnym, cichym głosem z akompaniamentem spokojnych klawiszy i ambientowych teł. Green Horizon to fantastyczny przykład na to jak wykorzystać ambient pop żeby zakochać innych w swoim smutku. Warto też spojrzeć na Instagram artystki żeby zanurzyć się nieco w egzotyczną codzienność z drugiej półkuli świata.

"沉睡" można mieć w ofercie "płać-ile-chcesz".