Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haze of Summer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haze of Summer. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 marca 2019

Haze of Summer - Stuzha (2019) EN


Hipster black metal band from Russia is back! Their album Znoi from before one and half year was my 2017's number one from the heavier sounds, the new album called, Stuzha, is about to copy its success.

The band known for their pastel cover arts and absolutely catchy face of black metal adds to their music some not very metal but at the same time very Russian instruments. As apart from heavy guitars and the sea of synth sounds, you can hear accordion and balalaika, not to mention saxophone, violins or trombone. There's no doubt that the Russians continue their unique sound reached on Znoi as they confirm saying that they started to compose the new tracks right after the last album was released.

Still, they can surprise. Like with the very complex trumpet section in October (Old Mornings Dawn). Or by cooperating with Alexandrą Sidorovą, the vocalist of the band Zmey Gorynich, in September. Or with the amazing duet with the project usually coping with Witch House music called... Summer of Haze in December with the lyrics by Alexander Pushkin. And, as tradition has it, with a cameo by Brian Molko. Can you think of a crazier thing?

Stuzha costs 5 EUR.

Check: December
Country: Russia
Genre: hipster black metal



Haze of Summer - Stuzha (2019) PL


Hipsterowi black metalowcy z Rosji powracają! Ich album Znoi sprzed półtora roku był moim numerem jeden w 2017 jeśli chodzi o cięższe brzmienia, nowa płyta, Stuzha, ma spore szanse powtórzyć ten wyczyn. 

Zespół spod znaku pastelowych okładek i znakomicie chwytliwej odmiany black metalu dołącza do swojej muzyki mało metalowe ale bardzo rosyjskie instrumentarium. Bo obok ciężkich gitar i morza syntezatorów, na płycie usłyszeć można i akordeon i bałałajkę a do tego również saksofon, skrzypce czy puzon. Bez wątpienia Rosjanie kontynuują swoje brzmienie osiągnięte na Znoi, jak przyznają zresztą, utwory na nową płytę zaczęli komponować tuż po wydaniu poprzedniej.

Niemniej wciąż potrafią zaskoczyć. Na przykład rozbudowaną sekcją dętą w October (Old Mornings Dawn). Albo kooperacją z Aleksandrą Sidorową z zespołu Zmey Gorynich w September. Czy w końcu niezwykłą współpracą z produkującym Witch House projektem... Summer of Haze w December ze słowami Aleksandra Puszkina. I, tradycyjnie, z cameo Briana Molko. Czy dałoby się wymyślić bardziej zwariowany zestaw?

Stuzha kosztuje 22 złote (5 EUR).

Sprawdź: December
Kraj: Rosja
Szufladka: hipster black metal



poniedziałek, 5 czerwca 2017

Haze Of Summer - Znoi (2017) PL



Haze of Summer zaczynał jako jednoosobowy projekt Nikity Drużinina z Podolska lecz szybko przekształcił się w duet wraz z przybyciem Aleksandra Klapcowa. Miło mi donieść, że spełnili oni swoje założenia by tworzyć niesztampowy, wyrwany ze świata szufladek i tagów black metal. Nic dziwnego, że wśród inspiracji wymieniają genialny Deafheaven.

Rosjanie zarażają pasją i energią. Od pierwszego utworu dyktują wysokie tempo narzucane perkusją brzmiącą jak karabin maszynowy i wykrzykiwanym wokalom, których szybkość porównać można jedynie do hip-hopowej melorecytacji. A wszystko oblane jest ogłuszającym gitarowym sosem działającym jak beczka energetyków i przyprawione wyjątkami z rosyjskich filmów. Nie mówiąc już o samplu z Placebo Briana Molki.

W "April" słyszymy również głęboki wokal Lazara z Arkony, który brzmi jakby wydobywał się z najciemniejszych czeluści piekieł i być może tak właśnie jest. Kolejne utwory to dalej wysokie tempo, energia i ten flow charakterystyczny dla dobrze skomponowanych i nigdy nie przynudzających kompozycji. Wbrew samemu tytułowi, słuchanie tej płyty ani przez chwilę nie przypomina znoju.

"Znoi" kosztuje 13 złotych (3 EUR).



Haze Of Summer - Znoi (2017) EN



Haze of Summer began as a one person project by Nikita Druzhinin from Podolsk, Russia but soon developed into a duo with Alexander Klaptsov joining the team. I am happy to announce that they have met their objectives - to create non-orthodox black metal that fits under no label. No wonder they confess to inspirations by Deafheaven.

The Russians transfer their passion and energy to the audience. From the very very beginning, they set up a fast pace lead by machine gun drums and lyrics shouted as fast as the hip-hop ones usually are. And the whole thing drowns in a guitar sauce influencing listeners like energy drink barrel would. It is also spiced up with dialogues from Russian movies, not to mention a tasty fragment from Brian Molko's Placebo.

In "April", we can hear deep vocals by Lazar of Arkona, that sound as if coming right out of the deepest pits of hell. And maybe they do. Next tracks don't lose the fast pace, energy nor the flow so characteristic for well written and never boring compositions. Contrary to the album's title, listening to this music is far from being a znoi (Russian for toil).

"Znoi" costs only 3 EUR.