Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drawing The Endless Shore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drawing The Endless Shore. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Drawing The Endless Shore - Drama (2017) EN


Sergey Lunev, known also as The Best Pessimist, comes back with new album, this time coming also back to Drawing The Endless Shore. This project shows his second face, this less of ambient-post-rock and more of trip-hop freedom and idm's love for beats.

Still though, it's difficult to call "Drama" an album without a unique atmosphere. It's enough to listen to the piano keys background in "Negative" or really moody middle part of "Archetype" to get some of it. On the other hand, there's just enough of electronic "obstacles", backgrounds and various beats creating the trip-hop structure that are made with live (or half-live) drums.

There's also some of the ambient, autumn-melancholic atmosphere that crawls from under the shiny  electronics' spotlights from time to time, especially in my favourite "The Caretaker". Nevertheless, it's one of the most dance-able propositions on my blog this year. Until tomorrow.

"Drama" is available for pay-what-you-want.




Drawing The Endless Shore - Drama (2017) PL


Siergiej Łunew, znany jako The Best Pessimist, powraca z nową płytą, tym razem wraca też do Drawing The Endless Shore. Ten projekt pokazuje drugą twarz Łunewa, tę mniej ambientowo-post-rockową a bardziej zainteresowaną trip-hopową wolnością i idm'owym zamiłowaniem do bitów. 

Wciąż jednak trudno powiedzieć by "Drama" gubiła jakąkolwiek ilość atmosfery. Wystarczy wsłuchać się w klawiszowy podkład do "Negative" czy klimatyczną środkową partię "Archetype". Z drugiej strony mamy do czynienia z  wyraźnym zamiłowaniem do elektronicznych przeszkadzajek, teł i wszelkiego rodzaju budujących trip-hopową całość bitów wygrywanych na żywej czy też pół-żywej perkusji.

Z ambientu też coś jest, taka melancholijno-jesienna atmosfera wyziera spod mieniącej się reflektorami elektroniki w wielu miejscach, najbardziej chyba w moim ulubionym "The Caretaker". Niemniej, jest to jedna z tegorocznych najbardziej tanecznych pozycji na blogu.

"Drama" jest do nabycia za płać-ile-chcesz.