Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giant Surprise. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giant Surprise. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 stycznia 2017

Giant Surprise - Dive (2016) EN


It's hardly any surprise that a band from California knows how to shoegaze. It's more like a dogma. Bigger surprise is that RIDE didn't reactivate under their own name, they came back as Giant Surprise.

Liste to "Dive" and try not to think you're listening to "Nowhere". Difficult thing. Although the band doesn't point to RIDE as their inspiration (probably as a disguise) I'm not going to believe they're not under RIDE's influence. Similar melodies and shoegaze aesthetics and even... the vocal that sounds like it can be confused with Andy Bell's. Those are only compliments since their music sounds fresh. More like RIDE would like to sound after being so long in the musical afterlife. specially the guitars are full of dreamy energy and create a perfect wall - not too noisy, not too loud, just perfect to dive and swim away.

"Dive" was published by Villains Records can be bought for "pay-what-you-want". Another pleasant surprise.


Giant Surprise - Dive (2016) PL


Trudno za wielką niespodziankę uznać fakt, że ekipa z Kaliforni wie jak gra się shoegaze. To rozumie się samo przez się. Większą niespodzianką jest fakt, że RIDE wcale nie reaktywowało się pod własną nazwą, oni wrócili jako Giant Surprise.

Posłuchajcie "Dive" i spróbujcie uwierzyć, że nie pochodzi z "Nowhere". Ciężko. Mimo, że grupa nie wskazuje RIDE jako swojej inspiracji (zapewne dla zmyłki) nie uwierzę, że nie jest pod ich wpływem. Podobne melodie i shoegaze'owa estetyka a nawet... wokal, który z łatwością pomylić można ze śpiewającym Andy Bellem. To same komplementy bo muzyka wcale nie brzmi wtórnie. Raczej tak, jak RIDE chcieliby brzmieć po powrocie z muzycznych zaświatów. Zwłaszcza sekcja gitarowa jest pełna onirycznej energii i tworzy idealną ścianę - nie nazbyt charczącą, nie nazbyt głośną - w sam raz by się w niej zanurzyć i odpłynąć.

"Dive" wydana została przez Villains Records i można ją mieć za "płać-ile-chcesz". Kolejna przyjemna niespodzianka.