Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malezja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 września 2018

Mortar - past present future (2018) PL


Malezyjski hardcore nigdy nie brzmiał tak dobrze jak na nowej płycie Mortar. To oczywiście zgrywa, bo niewiele wiem o malezyjskiej scenie hardcore'owej, jeśli jednak jest co najmniej w połowie tak dobra, jak wydawnictwo zespołu z Kuantanu, warto się nią zainteresować.

Tak jak pod ostrzałem prawdziwego moździerza, od początku jesteśmy atakowani non-stop agresywnymi wokalami i nieustępującymi im w agresji gitarami. Jednak nie na darmo Mortar ma w modus operandi wpisaną eksperymentalność, "Bruised Heart" wprowadza z kolei spokój i kołyszące wręcz gitary. Tak jak należało się jednak spodziewać, jest to cisza przed kolejną burzą bo "Anaerobic" to kolejne fale krzykliwego hałasu poprzetykanego ciekawymi samplami.

Najciekawiej brzmi tytułowy "past.present.future", utwór bardzo, jak na hardcore'owy hałas, skomplikowany i złożony, serwujący oprócz krzyków również wyważony spoken word i wielowymiarową kompozycję.

"past presence future" kosztuje (5 USD).



poniedziałek, 28 maja 2018

:WatchCamp: Maj'18 - ANTHOLOMOIR, Blade of Grass, MIM, pacificUV, SPRING WINDS (2018) PL



ANTHOLOMOIR - Her Name Was...

Artysta z Kansas i jego atmosferyczna muzyka jak ze ścieżki dźwiękowej nieistniejącego filmu. Pełna nostalgii, smutku i instrumentów klasycznych. Dla fanów drżących smyczków i pięknych klawiszy. Dwa utwory kosztują 8 złotych (2 USD).




Blade of Grass - Looks so Good

Psychodeliczny shoegaze z Kalifornii z bardzo pasującą lo-fi'ową oprawą i wpadający w podświadomość jak najlepsze hipnotyczne sztuczki. Kawałek dostępny za cztery złote (albo dolara).




MIM - S // S

Bardzo gitarowy post-rock z Malezji, pełen drapieżności a jednocześnie potrafiący zbudować imponującą atmosferę, warto czekać na więcej materiału. Dwa kawałki za cztery złote (1 USD).




pacificUV

Elektroniczny, synthowy post-rock z Georgii, dopracowany i świetnie napisany, bardziej nastrojowy niż dorzucający do pieca, bardziej melancholijny niż energetyczny. Piękny. Dwa kawałki za 8 złotych (2 USD).




SPRING WINDS

Petersburski debiut pełen eterycznych wokali i fantastycznych, gęstych gitar. Doskonały debiut. Singiel można mieć za ile tylko się chce.



poniedziałek, 29 stycznia 2018

WatchCamp: casa, Coma, Places, Stereo Julia, 昴宿 Pleiades (2017) PL

casa - Sad Girls

Akustyczny shoegaze, bardzo powolny i nastrojowy dreampop z Hiszpanii. Pląsanie gitary, delikatny wokal i wrażliwy jak mało kto artysta - Juan Díez. Dwa utwory za płać-ile-chcesz.



Coma - Black Moon

Post-rock z Malezji, tak jak jest najlepiej: z jednej strony dobrej jakości gitarowy przytup, z drugiej oryginalne, inspirowane lokalnymi dźwiękami podejście do gatunku. Dwa długie kawałki za 24 złote (7 USD).



Places - Goodbye to Me (Traveller)

Czeski dreampop, łagodnie wciągający wokal na tle budującego napięcie post-rocka. Obiecujące. Utwór można kupić za 4 złote (20 CZK).



Stereo Julia - Departure

Elektroniczne tło i post-punkowy wokal z Nowego Yorku, zwłaszcza "Parts Untruly" robi wrażenie. Obie piosenki można mieć za płać-ile-chcesz.



昴宿 Pleiades - 蓋亞 Gaia

Znakomity, mistycznie podrasowany i bardzo głośny post-rock z Tajwanu. Świetna muzyka. Dwa kawałki za płać-ile-chcesz.