Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 grudnia 2020

Star Shaped Chimney - The Lab Above the Clouds (2020) PL


Star Shaped Chimney, znany również jako O'Mons to artysta tworzący dla węgierskiego labelu NGC Prod. Jego mroczny i minimalistyczny ambient ukazał się na nowym albumie The Lab Above the Clouds.

Nie tylko tytuł jest tutaj tajemniczy, artysta pokazuje swoją muzykę jako pozostałość po antycznej historii i może w pewnym sensie a rację. W końcu w prosty sposób wywołują nią bardzo pierwotne uczucia strachu i smutku. Płyta to dwa utwory wypełnione melancholijnymi i homogenicznymi soundscape'ami, w których morze dronów rozciąga się aż po horyzont. Albo może chmur, w końcu o tym jest ten album.

The Lab Above the Clouds kosztuje 18 złotych (4 EUR).

Sprawdź: Water
Kraj: Węgry
Szufladka: dark ambient
Label: NGC Prod



piątek, 5 czerwca 2020

Black Particles - Wave Function Collapse (2020) PL


Kolejny w tym tygodniu debiut. Tym razem w wykonaniu węgierskiego post-rockowego kolektywu Black Particles. Witający się z Budapesztu muzycy zatytułowali debiutancki krążek Wave Function Collapse.

Jak chce niepisane prawo post-rocka, warto ozdabiać tę muzykę jakimś konceptem z pogranicza nauki i metafizyki. Tutaj mamy światy równoległe, bo jak chcą artyści, "chociaż nieskończona ilość potencjalnych przyszłości możliwa jest każdej sekundy, nasze świadome i nieświadome wybory niszczą wszystkie poza jedną". No i  na płycie mamy do czynienia z odpowiednio epicką i masywną w brzmieniu muzykę. Jak w otwierającej album Solace I. - Disintegration, która trochę się rozwija, ale w końcu pokazuje solidnie gitarowe brzmienie.

Płyta prezentuje bardzo gitarowy post-rock, który ma w sobie wszystko, co potrzeba: odpowiedni klimat ale również melodie, zróżnicowane kompozycje oraz przygniatające ściany dźwięku, a wszystko najlepsze chyba w Quit | Relapse. Obiecujący debiut.

Wave Function Collapse kosztuje 23 złote (5 EUR).

Sprawdź: Quit | Relapse
Kraj: Węgry
Szufladka: guitar post-rock
Label: Splitting Sounds



czwartek, 5 grudnia 2019

Abehrum - Ineffable (2019) PL


Abehrum to solowy projekt węgierskiego muzyka Józsefa Tótha. Warto zapamiętać tę nazwę bo jego nowy, wydany po czterech latach od poprzedniego, album Ineffable  jest co najmniej bardzo dobry.

Gdziekolwiek na płycie nie spojrzysz, pełno na niej post-rocka wysokiej klasy. Na jego niewątpliwy plus przemawia fakt, że absolutnie nie słychać by był robiony przez jedną osobę. Co więcej, jest tak naładowany epickimi i pełnymi potężnej energii momentami, że mógłby obdarować nimi nie jedną wieloosobową kapelę (zwłaszcza w tytułowym Ineffable!). Tóth nie stroni od solidnego, pełnokrwistego riffu, ale nie przesadza z tym nie zamieniając Ineffable w konkurs na najbardziej skomplikowane ułożenie palców na strunach (czego bardzo nie lubię). Dużą rolę odgrywa w dodatku tłusta i miejscami niepokojąca linia basu (Hiraeth) spinająca pomysł Węgra w jedną całość.

Ineffable kosztuje 24 złote (6 USD).

Sprawdź: Ineffable
Kraj: Węgry
Szufladka: epic post-rock



środa, 9 stycznia 2019

Shallow Seas - Shallow Seas (2018) PL


Węgierski zespół, który jest jedną wielką tajemnicą w sieci. Wygląda na to, ze są to debiutanci, ale z drugiej strony znakomity poziom płyty i takie detale jak przemyślane logo mówią coś innego. Tak czy inaczej, warto poznać świat Shallow Seas na zatytułowanym tak samo krążku.

Instrumentalny post-rock Węgrów zadziwia oryginalnością. Nie jest ani nudnawą plątaniną dźwięków, ani zapierającą dech monumentalizmem gitarową orgią. Jest dokładnie pośrodku z przemyślanymi kompozycjami, wciągającymi melodiami i ciekawymi rozwiązaniami. Takimi są eteryczne chórki w Elèphant,  znakomite użycie klawiszy w tytułowym Shallow Seas, czy riffy w One Door. Warto patrzeć z uwagą na Węgrów.

Shallow Seas kosztuje 27 złotych (2000 HUF).

Sprawdź: Shallow Seas
Kraj: Węgry
Szufladka: sublime post-rock



środa, 24 października 2018

Carolines - Hullámokkal (2018) PL


Carolines są z Węgier i dają nam mały wgląd w węgierską scenę muzyki ciężkiej. Ich nowa płyta (z pięknym cover artem) nazywa się Hullámokkal,  co znaczy tyle co "z falą" i pokazuje dobre, głośne, gitarowe granie okraszone ekspresyjnym wokalem.

Agresywne, ale w tej agresji również niezwykle energetyczne brzmienie zespołu równoważą pojawiające się od czasu do czasu sample, nadające całości bardziej post-rockowo/kinowego charakteru. Niemniej, rdzeniem muzyki Węgrów jest wrzaskliwy, hardcore'owy wokal raz brzmiący jak desperackie okrzyki, raz jak metalowy scream, a czasem nawet jak czysty śpiew. Niczego by jednak sam nie osiągnął gdyby nie solidna warstwa instrumentalna, bardziej post-rockowa w sposobie, w jaki jest napisana i złożona, niż punkowo-hardcore'owa.

Żeby nie było jednak jednostajnie, Węgrzy potrafią robić zarówno stricte post-rockowe kawałki (M4) jak i... trip-hopowe (Ember). Za egzotykę w muzyce Carolines robi język węgierski, brzmiący nie tylko zagadkowo, ale i właściwie dla tak ekspresyjnej muzyki.

Hullámokkal można mieć za ile się chce.

Sprawdź: M4
Kraj: Węgry
Szufladka: hardcore post-rock



środa, 20 czerwca 2018

Overmorrow - A long way 'till accordance (2018) PL


Węgierski post-rock z Pecsa, Overmorrow to kolejny gitarowo-instrumentalny debiut ostatnich tygodni. I mimo, że "A long way 'till accordance" to płyta krótka, wyraźnie czuć jak dużo potencjału jest w artystach. 

Trzy kawałki wypełnione są po brzegi energetycznym gitarowym graniem, takim, przy którym wiesz, że chcesz się pokręcić a i szukasz w pobliżu kogoś do pogo. Muzyka balansuje między pląsającymi gitarami (zwłaszcza w "Third Eye Focus" a ścianami  nieugłaskanego dźwięku w "Lately, I...".

EPeczkę potraktować można chyba jako prezentację możliwości zespołu, a te są niezaprzeczalne. Trzeba czekać na więcej materiału od bratanków.

"A long way..." kosztuje 34 złote (2,500 HUF).



środa, 9 sierpnia 2017

musicformessier - Eclipse (2017) PL


Musicformessier to István Csarnogurszky znany też z Black Hills czy whitecube, który tworzy zakrawający o ambient nastrojowy post-rock albo "akustyczną sztukę kosmosu" jak sam o nim pisze. Spacerock bez tony efekciarstwa, sama jego esencja? Proszę bardzo.

"Eclipse" to coś więcej niż tylko singiel. Zawiera on trochę starsze kawałki ale, co najistotniejsze, jest prawdziwym skarbem ze względu na kolaboracje z głośnymi bandcampowymi projektami podobnych gustów. I tak pojawia się Sébastien Touraton tworzący jako HeklAa (który z Csarnogurszkym współpracował już na "Rivers & Shores"), Peter Sarosdi (Iketa) czy Francesco Berta.

Najważniejszym jednak punktem programu jest kolaboracja z niezrównanym Oleksiyem Sakevychem, który gościł już na tym blogu jako Endless Melancholy. W ich wspólnym "The Seventh Ocean" kosmiczna melancholia Musicformessier łączy się ze smutkiem oceanu w dźwiękach Sakevycha. Te dwie ostateczne granice stanowiły nieprzekraczalną przeszkodę dla człowieka w różnych etapach historii ale również emanowały zew i związaną z nim nostalgię za nieznanym. Teraz łączą się w utworze numer trzy na płycie.

"Eclipse" kosztuje 10 złotych (1.99 GBP).