Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Azerbejdżan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Azerbejdżan. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 marca 2020

Violet Cold - Noir Kid (2020) PL


O Eminie Gulijewie i jego muzycznym dziecku pisałem już wielokrotnie bo też wielokrotnie jego wydawnictwa zasługiwały na najwyższą uwagę. Nie inaczej jest z tegorocznym Noir Kid, którym jak co roku Azer walczyć będzie o najwyższe laury w post-metalowych i blackgaze'owych podsumowaniach.

Ta płyta to kontynuacja stylu, który artysta doprowadził do perfekcji: połączenie naprawdę mrocznego post-metalu z kolorową, niezwykle popową i energetyczną elektroniką z elementami folku i innych, mniej oczywistych gatunków. Oczywiście, trzeba to lubić, ale w moje gusta wpasowuje się idealnie, to coś takiego jak hipster-metal Rosjan z Haze of Summer. Hipster-blackgaze? Eclectic black metal? Wszystko pasuje.

Tak wiele dzieje się w każdym jednym kawałku, że ciężko wskazać utwór czy choćby jego fragment, który miałby być bardziej godny uwagi niż inne. Cała płyta to rozległe morze niewyczerpanych pomysłów Guliewa i jego elektroniczno-mroczne fantazje.

Noir Kid kosztuje 25 złotych (6.66 USD).

Sprawdź: Noir Kid
Kraj: Azerbejdżan
Szufladka: electronically infused blackgaze



wtorek, 2 kwietnia 2019

Violet Cold - kOsmik (2019) PL


Czego azerski artysta się dotknie to zmienia w złoto. Violet Cold, czyli Emin Gulijew, rok temu stworzył epickie, trzy albumowe dzieło Sommermorgen, a teraz idzie za ciosem i pokazuje nowy, co najmniej tak samo dobry, krążek kOsmik

O ile tryptyk Sommermorgen polem do eksperymentalnych popisów dla Gulijewa, o tyle teraz wraca on na ścieżki z których jest znany szerszej publiczności: ogłuszające gitary i dodające kosmicznej atmosfery syntezatory i sample sączące się w uszy słuchaczy gęstą, potężną falą. Do blackgaze'owego klimatu dokładają się też wściekłe growle, których nie mogło zabraknąć na płycie Azera.

Mimo to wciąż można znaleźć w muzyce Violet Cold oryginalne tropy. Tym razem są to folkowo-popowe zaśpiewy przefiltrowane przez sporo elektroniki. Pojawiają się one od pierwszego kawałka ale swój szczyt osiągają w najlepszym na krążku, pełnym ekspresji i mocy tytułowym kOsmik.

kOsmik kosztuje 27 złotych (6,66 USD).

Sprawdź: kOsmik 
Kraj: Azerbejdżan
Szufladka: Blackgaze






wtorek, 5 czerwca 2018

Violet Cold - Sommermorgen (2018) PL


Ciężko do końca objąć rozumem nowe wydawnictwo azerskiego artysty Emina Gulijewa czyli Violet Cold. Jeden z moich ulubionych projektów muzycznych skręcił w zupełnie inną stronę od czasu ostatniego pojawienia się na blogu z blackgaze'owym "Anomie" - tym razem oferuje całe spektrum elektronicznej muzyki z elementami post-rocka, folku i ambientu, a wszystko w formie trylogii zatytułowanej wspólnie "Sommermorgen".

Część pierwsza, zatytułowana "Innocence" wita nas radosnym ćwierkaniem ptaków szybko jednak zagłuszonym najpierw przez masywne brzmienie perkusji, potem przez eterycznie elektroniczne tło. Wraca jednak od czasu do czasu niczym motyw przewodni tytułowej niewinności. Dopasowuje się do niego ogólny nastrój płyty, nawet gdy robi się naprawdę głośno, tak jak w "Ein Langer Weg", jest zdecydowanie bardziej euforycznie niż melancholijnie. Swoją robotę robią znakomite synthowe tła dające energii niczym pierwsza wiosenna zieleń. Nawet, gdy do głosu dochodzą smutne brzmienia folkowego instrumentarium, wiadomo, że to tylko przygotowanie do kolejnego odlotu.

Euforycznie i energetycznie jest również na drugiej płycie. Ta poświęcona jest radości i zgodnie z tym mamy i kipiącą od energii ścianę dźwięku w "Kopfkino" i bardzo taneczne rytmy w "Time to Tango" czy "Schöne Dummheit" i tak do końca. Jest to bardzo dokładna metafora wypełnionych endorfinami momentów takich jak taniec czy zakochiwanie się.

Ale te mijają i pojawia się żal za utraconym szczęściem. Właśnie melancholii poświęcona jest część trzecia, w której fani Violet Cold znajdą więcej dźwięków, do których przyzwyczaił ich artysta. To tutaj pojawiają się wyraźniejsze, już prawie metalowe gitary, zwłaszcza w pięknym "Ein Hauch Von Ewigkeit", a mimo to wciąż odczuwalna jest atmosfera pierwszych dwóch części. Tak jak wspomnienie szczęścia. 

Każda z trzech części kosztuje po 23 złote (6 USD) dając w sumie niestety aż 67 złotych (18 USD).








czwartek, 1 marca 2018

Zommm - Reality Is An Illusion (2018) PL


Dwuosobowy eksperymentalny projekt Zommm pokazuje, że w Azerbejdżanie oprócz króla alternatywnego hałasu - Violet Cold - są też poważni kandydaci do detronizacji. Bo nowa płyta duetu Farid Majiłow - Ramil Bajramow to znakomity post-metal opakowany w nowoczesną, nieco elektroniczną, nieco post-rockową formę.

To jak wielki ładunek energetyczny niesie ze sobą muzyka Zommm widać już od pierwszego utworu. "Lights" to dużo świetlistych klawiszy i podniosłej atmosfery oraz sugerujące nadchodzące uderzenie, agresywnie zagrana perkusja. Bo to dopiero intro, prawdziwa muzyczna pożoga ma dopiero nadciągnąć wraz z powolnie rozwijającym się "The Shining of the Solar Moon". Tutaj w końcu gitary osiągają optymalny poziom hałasu akompaniujące pełnemu emocji metalowemu wokalowi. I trwa ono z przerwami do zamykającego album nastrojowego "Dust".

A granie Azerów jest wygładzone subtelną elektroniką, nie szarpie uszu surowymi riffami. Bardzo przypomina mi w tym aspekcie zeszłoroczny debiut Haze of Summer. A że była to dla mnie post-metalowa płyta roku to resztę można sobie dopowiedzieć.

Reality Is An Illusion" kosztuje 17 złotych (5 USD).





środa, 15 lutego 2017

Violet Cold - Anomie (2017) PL


Violet Cold to azerski jednoosobowy projekt metalowy Emina Guliewa z Baku, który ma już swoich oddanych fanów na całym świecie. I nie ma co się dziwić. Nowa płyta potwierdza, że Violet Cold to metal najwyższych lotów - jednocześnie emocjonalny, epicki i rozbijający na kawałki.

Na albumie nie ma miejsca na długie wstępy - tytułowa "Anomie" atakuje skomasowanymi dźwiękami gitar od pierwszych sekund, Ale nie są to działające na nerwy dźwięki surowe i szarpiące, a raczej wygładzone i rozbuchane, prawie symfoniczne. Ale to nie wszystko - dochodzą do tego wyraźnie orientalne - arabskie? perskie? azerskie? - aranżacje dodające całości niezwykłości. Cała ta złożona muzyka doprawiona jest jeszcze solidną dawką elektroniki i zapewnia dobry flow na prawie godzinę.

Violet Cold to metal, którego słuchanie to czysta przyjemność. Nie wiem na ile to ma sens bo kompozycje są w założeniu depresyjne i brutalne - zresztą tytułowa anomia to nic miłego, "poczucie niepewności i bezcelowości w społeczeństwie (Wikipedia), ale ta przyjemność ze słuchania to dla mnie rzecz bezsporna.

"Anomie" kosztuje 25 złotych (6 USD).