Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 grudnia 2020

The Bows - Seeking Hope, Finding Peace Vol​.​1 (2020) PL


The Bows to Benoit Pelletier, chociaż w niektórych miejscach obok niego występuje też drugi artysta znany tylko jako ELO. W każdym razie, francuski projekt to mroczny ambient i przede wszystkim piękna, chociaż wzruszająca neoklasyka mająca korzenie w "kontemplowaniu natury, jej siły, jej rozmachu i jej spokoju".

Płyta zawiera utwory komponowane na przestrzeni lat, w różnych momentach życia artysty, które jednak mają jedną wspólną cechę: były to trudniejsze momenty, które przeżył. I chociaż zarzeka się, ze nie pozwolił by ani gniew ani smutek zdominowały jego muzykę, te niełatwe emocje czuć w mroku wyzierającego z każdej sekundy płyty. Słychać to zarówno w tytułowych przecież dla projektu smyczkach i spokojnym, chociaż niepozbawionym mrocznego zabarwienia pianinie. Ale nie w Variation No. 1, gdzie jest po prostu melancholijnie piękne.

Seeking Hope, Finding Peace Vol​.​1 kosztuje 27 złotych (6 EUR).

Sprawdź: Variation No. 1
Kraj: Francja
Szufladka: dark neoclassical
Label: Creative Studio Records



wtorek, 22 grudnia 2020

Bungalow Depression - Blank Slate (2020) PL


Bungalow Depression to trio z Normandii, w którego twórczości eteryczne klimaty mieszają się w wyśmienitych proporcjach z elektroniką. A przynajmniej jest tak na ich debiutanckim albumie Blank State z listopada.

Płytę zaczyna singlowy The Whirl odznaczający się bardzo niepokojącą i pulsującą elektroniką, na której zbudowana jest cała kompozycja. Po chwili rozwija się w bardzo industrialnym kierunku, a wszystko okraszone jest wyjątkowo interesującym wokalem Anne-Laure Labaste. Jest on trochę eteryczny w dreampopowych klimatach, z drugiej indiepopowo przebojowy. Nie można zapominać o trip-hopowych inspiracjach zespołu, zwłaszcza Sad Day sprawia wrażenie jakby muzycy byli wielkimi fanami Massive Attack.

Gęsty, dreampopowy haze osiągają zwłaszcza w Silent Voice, gdzie od wokali i elektronicznej mgły aż duszno jest w powietrzu. Ten eteryczno-elektroniczno-industrialny klimat utrzymuje się na całej, unikalnej w swoim brzmieniu płycie będącej poniekąd połączeniem oldschoolowego dream popu i nowoczesnej muzyki elektronicznej.

Blank Slate kosztuje 32 złote (7 EUR).

Sprawdź: Silent Voice
Kraj: Francja
Szufladka: industrial dream pop
Label: SOZA



wtorek, 15 grudnia 2020

Tender Tones - Youth Retirement Club (2020) PL


Manon Deruytere i Maxime Pargaud tworzą Tender Tones. Duet z Paryża, nowa pozycja w portfolio Shore Dive Records, specjalizuje się w niezwykle atmosferycznym połączeniu dream popu i dużej ilości syntezatorowych dźwięków. Jak dobrze to połączenie wypada przekonać można się na nowej EP-ce artystów zatytułowanej Youth Retirement Club.

Muzyka Francuzów nie brzmi jak energiczny synthpop, a w sferze syntezatorów i płaskich, syntetycznych bitów bardziej przypomina minimalistyczne klimaty coldwave'u. Do tego dochodzą też tajemnicze szepty w Red Lovers. Z drugiej strony zarówno wciągające melodie i rozproszone, eteryczne wokale to już zdecydowanie zasługa dream popu. Taka zimna eteryka robi bardzo dobre wrażenie, najfajniej, gdy obie skrajności - mrok wave'u i rozmarzenie dream popu ze sobą ściśle współgrają, a tak jest w świetnym Still White Noise. 

Nic dziwnego zresztą, że krążek wydawany jest przez shoegaze'owe Shore Dive Records ale też wave'owe Somewherecold. Mariaż niemal idealny.

Youth Retirement Club kosztuje 11 złotych (3 EUR).

Sprawdź: Still White Noise
Kraj: Francja
Szufladka: ethereal wave
Label: Shore Dive Records / Somewherecold



czwartek, 10 grudnia 2020

Rïcïnn - Nereïd (2020) PL


Rïcïnn to projekt dowodzony przez wokalistkę i kompozytorkę Laure Le Prunenec znaną ze współpracy z projektem Igorrr. Ten nietuzinkowy byt składa się, jak sami to opisują, z "głosy, skrzypce i bębny lecące ponad fantastycznymi pejzażami". I taki właśnie pejzaż zawarli na swojej drugiej płycie Nereïd.

Wielbiciele diakrytyków nad samogłoskami tworzą współczesne kompozycje przefiltrowane przez historyczną estetykę i, przede wszystkim, formę wyrazu. Dużo folkowo brzmiących chórów i wykrzykiwań wśród raczej minimalistycznej instrumentalnej oprawie. Najważniejsze w niej są tribalowe bębny dodające niezwykłej dynamiki i prawie metalowego tempa. Chociaż to też do pewnego czasu bo w finałowych częściach utworów, prawdziwy, współczesny metal ma wiele do powiedzenia. Trzecim najważniejszym elementem składowym są skrzypce - ale nie są to skrzypce smętne i melancholijne, a raczej takie, do jakich przyzwyczaiła nas muzyka folkowa - dziarskie i żwawe. Taki awangardowy heavy metal, który sięga daleko w przeszłość w poszukiwaniu inspiracji serwują nam artyści z Francji, a mi pozostaje temu przyklasnąć.

Nereïd kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Doris
Kraj: Francja
Szufladka: historical metal
Label: Blood Music



piątek, 6 listopada 2020

Alpha du Centaure - Paralysis (2020) PL


Alpha du Centaure to kwartet z Lyonu, który (uwaga, miałem niezłą jazdę z tłumaczeniem z francuskiego) "oferuje udręczony i starannie wypolerowany post-rock przepełniony melancholią". Ich nowa płyta, wydana we wrześniu Paralysis, to jednocześnie długogrający debiut zespołu.

Wydawało się, że zespół z taką nazwą będzie grał raczej kosmiczną, bardziej synthową i ambientową wersję post-rocka. Nic bardziej mylnego, od pierwszych dźwięków nowej płyty Francuzi atakują surowymi i hałaśliwymi gitarami. Właśnie ta nawałnica szorstkich dźwięków wypełnia słuchacza najpierw paniką, a potem ukontentowaniem i, z czasem, euforią. Jeśli prawdą jest to, co artyści piszą na FB, że album ten jest "eksploracją snów i ich personifikacji" to muszą oni śnić głównie hiperszybkie koszmary.

Dopiero Paralysis daje momenty wytchnienia (nomen omen), ale ten kawałek jest tak kompleksowy, że jest w nim prawie wszystko. Warto dać się porwać tej płycie, bo działa ona jak ekspresowa winda do dalekiej stratosfery. Dla wszystkich, którzy lubią głośno, mocno i gitarowo.

Paralysis kosztuje 24 złote (5 EUR).

Sprawdź: Ces jours qui disparaissent
Kraj: Francja
Szufladka: guitar post-rock



wtorek, 8 września 2020

Echoes of the Soul - Les Maudits du Soleil (2020) PL


Echoes of the Soul to francuski projekt oparty przede wszystkim na dźwiękach pianina. Ale też na fantastycznych pomysłach, z których chyba najciekawszy na razie znalazł się na płycie Les Maudits du Soleil

Płyta ta "zajmuje miejsce w kontekście umierania środowiska naturalnego i rozwija pomysł ludzkości", która ocalenia szuka w sci-fi'owej podróży w głęboki kosmos. Pomysł wraz z jego egzekucją stwarzają szalenie oryginalne wrażenie jako że głównym nośnikiem treści jest tutaj deklamowana poezja zapisana aleksandrynem (Alexandrine). W dodatku po francusku. Na pewno wiele się traci nie znając języka, ale z drugiej strony, taki tajemniczy klimat też jest pociągający. No i poezja i pianino nie są najoczywistszym skojarzeniem z sci-fi.

Cała płyta tworzy solidną ścianę dźwięków pianina i efektownej deklamacji. Do tego subtelne sample i zdaje się smyczki. Bardzo ładne, zwłaszcza wyjątkowo zwiewne Le Grand Départ czy najbardziej chyba klimatyczny Hyldargi, ou le Graal Espéré (Part. I - Le Récif). Nieoczywista muzyka ale na pewno warta sprawdzenia, nawet jeśli ktoś nie zna języka.

Les Maudits du Soleil kosztuje 23 złote (5 EUR).


Sprawdź: Le Grand Départ
Kraj: Francja
Szufladka: poetry & piano



piątek, 14 sierpnia 2020

DDENT - Couvre-sang (2020) PL


Bardzo niedoceniany francuski zespół DDENT wydał właśnie swój trzeci album Couvre-sang. Jestem fanem ich ekstatycznego i eklektycznego post-rocka, a nowy album tylko mnie w tym utwierdził.

Muzyka zespołu ma w sobie bardzo dużo z metalu (zrywność, perkusja, niekiedy gitary) co jeszcze bardziej ją ubarwia. Post-rockowe kompozycje to solidny poziom gatunku, ale i tak najfajniejsze jest to, co "wokół" nich się dzieje. Mamy wiec sporo elektroniki, wspomniany post-metalowe fragmenty, folkowe inspiracje (świetne Volemie). Eksperymentalne ciągotki artystów potęgują jeszcze interludia między co ważniejszymi kawałkami - niby prosty zabieg a jednak bardzo dużo wnosi.

Najważniejsze jednak w takiej muzyce jest jakość generowanego hałasu. Wystarczy przesłuchać sobie takie kawałki jak Puissancerevee czy Souvenirsdematieres żeby przekonać się, ze Francuzi wiedzą na czym to polega. Ich muzyka jest masywna ale też ekstatyczna i pozwalająca fruwać słuchaczom wysoko nad ziemią, a nie jest to proste do skonstruowania. Tak jak i... neoklasyczny finisz w Voile. Kolejny świetny krążek zespołu.

Couvre-sang kosztuje tylko 5 złotych (1 EUR).

Sprawdź: Volemie
Kraj: Francja
Szufladka: eclectic post-rock
Label: Chien Noir



poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Watchcamp July-June'20 with Ausklang, Doce Fuegos, I Mean Us, Nevy, Post Park (2020) PL


Ausklang - Abschied

Niemiecki zespół grający klimatyczną muzykę instrumentalną rozciągającą się od ambientu po post-rock. W tym singlu to jednak głównie bardzo mroczna, bardzo niespieszna i super klimatyczna neoklasyka, która ma znaleźć się na albumie Chronos. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.


Doce Fuegos - Variación sobre Juan de Yepes

Solowy projekt z Hiszpanii poruszający się w rejonach noise'owo-dronowych ze szczyptą dark wave'u. Kawałek powstał na potrzeby magazynu Revista Rock ID i jest zaskakującą interpretacją utworu Niño de Elche, śpiewaka flamenco na łzawe smyczki i niepokojącą elektronikę. Mega interesujące. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić. 



I Mean Us - 24 Years Old of You

Pięcioosobowy zespół z Tajwanu, który gra zwiewny dream pop łamany przez indie pop. Jest trochę melancholijnie, trochę eterycznie, trochę tanecznie. Tutaj w zaskakująco marszowej i pulsującej aranżacji. Singiel kosztuje 8 złotych (2 USD).


:spotify:

Nevy - Nothing to Be Remembered

Bardzo tajemniczy projekt z Francji. Brzmi jak rock czerpiący garściami z post-rocka, neoklasyki i wszelkiego eterycznego grania. Słychać niedoróbki w produkcji ale jak na jeden z pierwszych kawałków brzmi to naprawdę interesująco. Utwór kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

  

Post Park - Gemeinsam

Drugi singiel z nadchodzącego debiutu rosyjskiego projektu dowodzonego przez Artura Kułakowa. Zimna fala, ale taka na której gitarach można zawiesić ucho, a darkwave'owe wokale nie brzmią kiczowato. Zwraca uwagę jednak zwłaszcza wersja na pianino, która dodaje neoklasycznej urody. Dwie wersje single kosztują aż... 27 złotych (7 USD). 


wtorek, 28 lipca 2020

Cuerpos Cósmicos - Rain (2020) PL


Cuerpos Cósmicos to argentyńsko-francuska artystka tworząca zarówno muzykę jak i utwory wizualne. Tutaj wita z nową płytą stanowiącą rozwinięcie EP-ki o tym samym tytule.

Rain to pochwała domowego minimalizmu, "została stworzona w czasie sześciu tygodni za pomocą minimalnego setupu: laptopa i mikrofonu". I, o ile oczywiście minimalizm ten jest doskonale słyszalny, to nie tyle nie przeszkadza, co wręcz sprawia, że całość czaruje jeszcze bardziej. Mamy więc dużo prostych, eterycznych muzycznych podkładów, które świetnie współpracują z nadzwyczaj nastrojowym, rozproszonym do granic możliwości wokalem artystki. Genialnie prezentuje się tytułowe Rain, którego siłą jest melodyjność zakryta grubą woalą oniryzmu.

A więc indie popowe kawałki przebrane za dream pop i stworzone jak najprostszymi metodami. Fajnie, że się udało, a takie piosenki jak Rain, Paris czy onieśmielający minimalistyczną urodą Silver Snow brzmią świetnie.

Rain kosztuje 22 złote (5 EUR).

Sprawdź: Rain
Kraj: Francja
Szufladka: minimal dream pop



wtorek, 7 lipca 2020

Servo - Alien (2020) PL


Oczywiście Fuzz Club to label z taką renomą, że niemal w ciemno można zakładać, że jeśli zdecydują się oni na wydanie jakiegoś projektu, projekt ten zasługuje na wyższą uwagę. I nie inaczej jest z francuskim zespołem Servo i ich płytą Alien. 

Zespół łączy post-punkowe, a nawet darkwave'owo-gotyckie, coś jak post-radziecka zimna fala, wokale z bogatymi aranżacjami o psychodelicznych gitarowych tłach, w których dzieje się na ogół bardzo dużo. To wszystko powoduje wrażenie przestrzenności ich muzyki, tak że zdaje się wypełniać całe dźwiękowe spektrum. Tak jak ma to miejsce w Soon, gdzie mroczne wokale spotykają falsety, a całość podana jest w nadzwyczaj eterycznym sosie chociaż w końcu również przyspiesza w stronę psychodelicznego rocka. Pełna werwy jest też II, kompozycja napędzana szybkim gitarowym backgroundem i zmianami tempa.

W końcu następuje też finał w rozkręcającym się jak lawina Room 3, który kończy się, gdy wydaje się, że może ciągnąć się w hipnotyzująca nieskończoność. Ale jeśli to nie jest nieprzewidywalna psychodelia to nie wiem co nią jest.

Alien  kosztuje 25 złotych (5 GBP).

Sprawdź: Room 3
Kraj: Francja
Szufladka: gothic psychedelia
Label: Fuzz Club



czwartek, 9 kwietnia 2020

Dragunov - Arkhipov (2020) PL


Co prawda nowa płyta francuskiego zespołu Dragunov wydana została jeszcze w styczniu, ale pominięcie tak klasowego instrumentalnego grania byłoby nietaktem. Bo duet Sebastien - Tristan nagrali wyjątkową płytę i zatytułowali ją Arkhipov.

Pierwsze, co rzuca się w oczy to oczywiście szata graficzna projektu, niepowtarzalna i niezwykle niepokojąca. Zresztą nieprzypadkowa, bo zarówno tytuł albumu (wzięty od nazwiska radzieckiego kapitana łodzi podwodnej Wasilija Archipowa, który znany jest z tego, że zapobiegł nuklearnemu atakowi w czasie kryzysu kubańskiego) jak i poszczególnych utworów sugerują zainteresowanie historią Związku Radzieckiego.

Jednak najbardziej niesamowite jest brzmienie zespołu, przygniatający rozmachem i ciężarem post-rock trochę w stylu Russian (nomen omen) Circles, trochę nowocześniejszy, z licznymi urozmaiceniami i bardzo melodyjny. W każdym z utworów jest coś zaskakującego, coś wzruszającego i z pewnością tona pełnego mocy hałasu. Dla takich płyt stworzono post-rocki.

Arkhipov kosztuje 46 złotych (10 EUR).

Sprawdź: B-59
Kraj: Francja
Szufladka: powerful post-rock



środa, 12 lutego 2020

Beatastic - Diffraction (2019) PL


Jaki jest najprostszy sposób na sukces (przynajmniej we własnych oczach)? "Robienie dokładnego przeciwieństwa niż zespoły, których nie lubię", tak mówi Nicolas Pierre Wardell a.k.a. Beatastic, muzyk pochodzący z Paryża a tworzący w Brystolu. Niedawno wydał w Shore Dive Records krótką EP-kę Diffraction.

Artysta inspiruje się wieloma gatunkami muzyki - od shoegaze'u po grunge, nic dziwnego, że wydał mocno zróżnicowaną płytę. Słychać w niej shoegaze'owo-dreampopowe zamiłowaniu do eterycznego wokalu i rozmarzonej atmosfery, ale poza tym dużo jest z synthwave'u, post-punku, a nawet z orientalnego folku. Najbardziej jednak przypomina to oldschoolowy shoegaze spod znaku RIDE (ten wokal, zwłaszcza w Sky High!), co jest wystarczającą zachętą żeby spróbować muzyki Francuza.

Diffraction  kosztuje 12 złotych (3 USD).

Sprawdź: Sky High
Kraj: Francja/UK
Szufladka: synthwave shoegaze



poniedziałek, 20 stycznia 2020

OO - O (2020) PL


O OO nie wiele wiadomo i, siłą rzeczy, ciężko cokolwiek znaleźć w sieci. Wiadomo jednak, że projekt pochodzi z francuskiego Bordeaux i wydał na początku roku bardzo interesującą EP-kę zatytułowaną, oczywiście, O.

Muzyka na niej to stonowany trip-hop, albo elektroniczny dream pop, w każdym razie z jednej strony eteryczna/oniryczna atmosfera i niespieszące się donikąd ballady, z drugiej elektroniczne tła i ambientowe zapędy. Do tego dochodzi wokal będący w pewien sposób trip-hopowym odpowiednikiem dream popowych głosów, tak jak muzyka, czerpiącym garściami z obu źródeł. A żeby to jeszcze lepiej speuntować, płytę zamyka z kolei przepiękny ambientowy soundscape dowodzący, ze artysta stojący za projektem zna się na wielu rzeczach.

O kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Migaloo
Kraj: Francja
Szufladka: dream trip-hop



poniedziałek, 13 stycznia 2020

Dead Horse One - The West Is the Best (2019) PL


Shoegaze spotyka post-grunge, a wynika z tego "kolekcja udaremnionych piosenek o miłości w duchu Sparklehorse i innych podobnych zespołów z lat 90-tych". Pod koniec listopada zeszłego roku wyszła trzecia płyta francuskiego Dead Horse One - The West Is the Best.

Sam tytuł od początku musiał wzbudzać kontrowersje bo głos zabrał wokalista zespołu, Olivier Debard mówiąc, że ”>The West Is the Best< (>Zachód jest najlepszy<) dotyczy wielu skomplikowanych współczesnych zagadnień więc musiał być celowo nieprecyzyjny". Tytuł tytułem, ale najważniejsze, że płyta broni się muzyką. Jest to druga kolaboracja z liderem RIDE - Markiem Gardnerem, który pomagał Francuzom przy debiucie, a teraz zajął się miksowaniem materiału.

Psychodeliczny pop/rock zespołu faktycznie brzmi jak wyjęty z lat 90-tych. Słychać w nim inspiracje nie tylko Sparklehorse czy RIDE (w The Shrine!), ale też My Bloody Valentine (w powtarzającym się riffie w Saudade chociażby). Podobnie jak te legendy, Francuzi nie silą się na niezwykłą jakość dźwięku, a raczej zostawiają mnóstwo szumów i pogłosów, które budują tajemniczy klimat ich old-schoolowego shoegaze'u.

The West Is the Best kosztuje 39 złotych (9 EUR).

Sprawdź: The Shrine
Kraj: Francja
Szufladka: old-school shoegaze



środa, 27 listopada 2019

NO YELLING - Silence (2019) PL


Historia francuskiego NO YELLING sięga 2009 roku, a mimo to nie stali się oni jakoś szeroko znanym zespołem, prawdopodobnie dlatego, że nie są oni specjalnie płodni. Minęła otóż dekada a post-rockujący obecnie muzycy wydali swój pełnogrający... debiut. Oto Silence.

Przepiękny cover art skrywa muzykę głośno gitarową i z przejmującym wokalem. Trochę tak jakby post-hardcore'owi zabrać kiczowatą wściekłość, a zostawić melancholię (bez krzyków, łapiecie?). Albo gdyby przyozdobić post-rockowymi gitarami udany indie rock. W muzycznej warstwie dominują mroczne z brzmienia, ale zaprzężone w dość porywające kompozycje gitary (znakomicie post-rockowe w Ashes), wyraźny bas i kilka smaczków takich jak elektroniczny bit w The Gate of the Sun. 

Podobne elektroniczne wtręty znajdujemy na Preacher, gdzie do gry wchodzi rapujący wokal i bardzo głośne, bardzo metalowe gitary. Intrygujące. Tak jak cała ta mroczna a jednocześnie zróżnicowana płyta.

Silence kosztuje 26 złotych (6 EUR).

Sprawdź: Preacher
Kraj: Francja
Szufladka: vocal post-rock



środa, 13 listopada 2019

Fleur Du Mal - Spleen I (2019) PL


Fleur Du Mal to duet założony przez muzyków Obermanna i Fabera, artystów tworzących na krajowej scenie już od jakiegoś czasu, tym razem łączących siły z jasnym celem. Na razie wydali debiutancką EP-kę zatytułowaną Spleen I.

Artyści umiejscawiają swoją muzykę pomiędzy francuskim chanson, alternatywnym rockiem i post-metalem a swój cel definiują jako "przywrócenie marzeń francuskiej scenie zakorzenionej w realizmie swoich wypranych ze złudzeń czasów". Duże rozproszenie gatunkowe ale i cel szczytny. Innym jest walka z cynizmem, bo "cynizm to to, co nas wszystkich zabija". Dało to wyraz płytą, na której ma być słychać i Etienne Daho i Deftones i Mogwai.

Zaczyna się ona bardzo brudnym kawałkiem zagranym przede wszystkim na synthach. Ale to dopiero początek, w kolejnych królują dość wrzaskliwe gitary, między którymi lawiruje wokal brzmiący jak żywcem wyjęty z twórczości Alcest. Zresztą podobieństw jest więcej, natomiast zespoły różnie przede wszystkim bardziej alt-rockowy charakter i szybsze tempo paryżan aż po zupełnie post-rockową końcówkę w Nuit.

Spleen I kosztuje 20 złotych (5 USD).

Sprawdź: Nuit
Kraj: Francja
Szufladka: shoegazing alt-rock



wtorek, 3 września 2019

The Sun's Evil Twin - Here Comes the Sun (2019) PL


The Sun's Evil Twin to duet Arnaud Lerch - Fred Briantais, dwóch muzyków z podparyskiego Cergy. Ich nowa, wydana w czerwcu EP-ka zatytułowana jest Here Comes the Sun.

"The Sun's Evil Twin is a group that aims to spread love. All kinds of love" - piszą o sobie na oficjalnej stronie. A szerzą ją za pomocą oldschoolowego psychodelicznego shoegaze'u/spacerocka spod znaku Spiritualized, Primal Scream czy Spacemen 3. Podobieństwo jest uderzające - psychodeliczne, ale schowane w tle gitary, charakterystyczny wokal. Zresztą nie przez przypadek jeden z utworów nosi tytuł Psychedelic Revolution. To że rewolucja ta dokonała się już jakiś czas temu niewiele przeszkadza w cieszeniu się retro muzyką Francuzów.

Here Comes the Sun kosztuje 14 złotych (3 EUR).

Sprawdź: Fills the Blank
Kraj: Francja
Szufladka: oldschool spacerock



sobota, 3 sierpnia 2019

Goodbye Ivan - Rêverie (2019) PL


Arnaud Ivan Sponar pochodzi z Francji i tworzy muzykę do filmów i spektakli (znany przede wszystkim ze ścieżki dźwiękowej do amerykańskiego filmu CLIM8). Swoją neoklasyczną i uduchowioną twórczość pokazał ostatnio na płycie Rêverie.

Album zagrany jest przede wszystkim na klawiszach pianina, niemniej równie ważne jest to, co dzieje się w tłach poszczególnych kawałków. A królują w nich często bardzo niepokojące ambienty balansujące piękne, rozświetlone dźwięki pianina, świetnie słychać to np w Prélude czy w Éveil, ale szczytowym osiągnięciem jest tutaj bardzo mroczne Marche. Właśnie dla tego pogodzenia dwóch różnych nastrojów warto sięgnąć po płytę Francuza.

Rêverie kosztuje 30 złotych  (7 EUR).

Sprawdź: Marche
Kraj: Francja
Szufladka: dark neoclassical



środa, 26 czerwca 2019

Lost in Kiev - Persona (2019) PL


Lost in Kiev, jedna z najbardziej oryginalnych kapel post-rockowych powraca z nową płytą Persona i śmiało można mówić, że był to jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów gatunku w tym roku. Francuzi pokazują na niej jak fantastycznie można łączyć ciężkie gitary z futurystyczną elektroniką.

Maxime Ingrand, gitarzysta zespołu zdradził, że przede wszystkim chcieli skondensować swoją muzykę w krótszych, łatwiej przyswajalnych kawałkach, a także spróbować "znaleźć odpowiedni balans pomiędzy tradycyjnym post-rockiem a dodatkiem syntezatorów, automatów i filmowych tekstów“. Z pewnością się to udało. Persona składa się z niedługich, jak na post-rockowe granie, utworów wypełnionych elektroniką, samplami i wszystkim, co urozmaica i przyciąga do gitarowego post-rocka. Zresztą, singlowy i otwierający album utwór zawiera dosłowny fragment monologu o wytwarzaniu nowej jakości.

Najlepszym przykładem na modernistyczne podejście do tematu jest na Personie kawałek Lifelooper® składający się z sampli powiązanych w kompozycję o niebywałym flow'le i dynamice. Tak prawdopodobnie wygląda post-rock przyszłości.

Persona kosztuje 35 złotych (7,99 EUR).

Sprawdź: Lifelooper®
Kraj: Francja
Szufladka: modern post-rock



czwartek, 20 czerwca 2019

NNRA - INCARNE (2019) PL


NNRA to projekt Louis Lambert znanego z zespołu Ddent, którego na blogu bardzo lubimy. Jego solowe wcielenie wprowadza do twórczości dużo nowatorskich zabiegów i z pewnością jest zupełnie inne od muzyki całego zespołu. Sprawdźcie to na INCARNE.

Podzielona na siedem kawałków płyta to kawał trochę kinowego, trochę industrialnego a bardzo gitarowego post-rocka. Szybkie tempo perkusji (hmm, automatu?) nadaje całości właśnie industrialnego wrażenia (utwór drugi), okazjonalne smyczki cynematycznego, a cała reszta, przede wszystkim nowoczesny sposób komponowania kawałków intrygujacego. Zwłaszcza w takich miejscach jak kawałek 4b z jego modernistyczną przebojowością. Ostatnie dwa utwory to już kwintesencja epickiego, rozbuchanego post-rocka z rozbudowaną sekcją smyczkową i masywną perkusją. W to mi graj.

INCARNE kosztuje tyle, ile zechcesz zapłacić.

Sprawdź: Incarne Movement 4b
Kraj: Francja
Szufladka: cinematic post-rock