Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finlandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finlandia. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2020

shedfromthebody - A Dead and Aimless Hum (2020) PL


Shedfromthebody to "spooky baby" z Finlandii i wydaje się, że miejsce pochodzenia słychać w jej muzyce bardzo wyraźnie. Artystka wydała niedawno swój debiutancki album i, szlag, A Dead and Aimless Hum robi wrażenie.

Z jednej strony shoegaze'owe wokale i atmosfera, z drugiej słyszalne doomowe vibe'y, taką muzykę serwuje nam Finka. A do tego dochodzą inspiracje dark folkiem, blackgaze'em, etc. Ciekawa mieszanka, w praktyce brzmi to jak mroczniejsza, powolniejsza wersja shoegaze'u tworzonego z pomocą łagodnie gitarowej ale ociekającej atmosferą muzyki. Trochę się obawiałem, że doomowe naleciałości będą trąciły kiczem, ale szybko przekonałem się, że jest zupełnie inaczej - skandynawska, metalowa dusza dodaje płycie fantastycznej głębi, nic dziwnego, że album zdążył już polecić Violet Cold.

Czasem te inspiracje są lepiej widoczne (jak choćby w napędzanym bardzo gitarową gitarą Sol) ale na mnie największe wrażenie robią kawałki, które mogłyby znaleźć się na Hiss Spun Chelsea Wolfe jak na przykład znakomite Curl czy Cherubian Hand. Bardzo, bardzo dobry debiut.

A Dead and Aimless Hum kosztuje 44 złote (10 EUR).

Sprawdź: Cherubian Hand
Kraj: Finlandia
Szufladka: dark folk doomgaze



wtorek, 21 kwietnia 2020

Mumrunner - Valeriana (2020) PL


W końcu jest, fińska nadzieja dream popu, Mumrunner z Tampere nareszcie wydał swój debiutancki długogrający krążek. Chociaż swoją renomę zbudował już EP-ką Gentle Slopes, teraz możemy podziwiać ich odpowiedź na estońską Pia Fraus w dłuższej formie na płycie Valeriana.

Skandynawowie grają bezpretensjonalny dream pop, oznacza to melodyjność i radość z grania rodem z twee popu, zestawione z eterycznością i gitarowym nasyceniem shoegaze'ującego rocka. Jest więc niezwykle atmosferycznie, o co dbają niezliczone chórki, ale też zadziornie i ujmująco. No i przebojowo, sam zespół sugeruje, że to jest ich najsilniejszą bronią pisząc, że "zawsze byli skłonni pisać zapadające w pamięć melodie a teraz potrafią pokazać jeszcze mocniejsze i pełniejsze linie melodyczne".

Zespół od momentu, gdy zaistniał na scenie zmienił się personalnie Co prawda wciąż moim ulubionym kawałkiem jest Gentle Slopes sprzed lat, ale dzielnie walczą z nim takie piosenki jak Foe, Easy Life, Transient czy instrumentalna Valeriana. Jeśli kwarantanna kiedyś się skończy, Mumrunner będzie dla mnie jedną z głównych pozycji do przydybania na koncercie gdzieś w Europie.

Valeriana kosztuje 30 złotych (7 USD).

Sprawdź: Foe
Kraj: Finlandia
Szufladka: melodic dream pop
Label: Shelflife Records



czwartek, 26 grudnia 2019

Cats of Transnistria - Aligning (2019) PL


Zjawiskowe Cats of Transnistria to stali bywalcy tego bloga. Nie będę się więc rozwodzić nad tym czy a Naddniestrzu są koty czy ich nie ma, najważniejsze, że Finów nie mogło zabraknąć także przy okazji premiery nowiutkiej płyty Aligning .

Styl zespołu z północy nie zmienił się wiele przez lata. Po raz kolejny mamy więc do czynienia z mrocznymi aranżacjami Tuomasa Alatalo grającego na gitarze ale w sposób bliższy raczej eksperymentalnym bluesmanom w stylu Borther Grimm niż "normalnym" pop/rockom. Po drugie eteryczny i jednocześnie wypełniony emocjami wokal Henna Emilia Hietamäki a do tego nad wyraz klimatyczne skrzypce Sanny Komi.

Kolejną charakterystyczną cechą Finów są długie, niespieszące się nigdzie i trzymające przez cały czas w napięciu kompozycje jak choćby singlowe Mountain High. Muzykę zespołu można by zdefiniować jako instrumentalna wersja ambient popu spod znaku Grouper z ogromną dawką skandynawskiej melancholii (posłuchajcie The Light i spróbujcie się nie wzruszyć).


Sprawdź: The Light
Kraj: Finlandia
Szufladka: dark folk



sobota, 29 czerwca 2019

K-X-P - IV (2019) PL


Jakimś sposobem Finowie z Helsinek nie pojawili się jeszcze do tej pory na moim blogu. A to niedopatrzenie, bo ich czwarty album (III Part 2) jest jednym z moich ulubionych okołoelektronicznych dokonań w ogóle. Teraz muzycy wracają świetnym albumem numer sześć, dla niepoznaki zatytułowanym IV.

Tak jak poprzednie płyty, jest to mieszanina elektroniki aż po dub z industrialną atmosferą i sakralnymi, rozmytymi wokalami. To właśnie ta nieoczywista kombinacja mi ich sobie zjednała i cieszę się, ze od niej nie odchodzą. Album to trzy długie kawałki, z czego kawałek pierwszy, Nimetön Tie, to w zasadzie album sam w sobie - ze zmianami tempa, kompozycji i nastroju, a trzeci, Night Eye - Smile Through Tears, kończy całość hipnotyzującą i pulsującą sekwencją. 

IV kosztuje 30 złotych (7 EUR).

Sprawdź: Nimetön Tie
Kraj: Finlandia
Szufladka: industrial dub



poniedziałek, 6 maja 2019

Radio Supernova - Tähtiin (2019) PL


Finowie z Radio Supernova wymyślili sobie oryginalne określenie dla granej przez siebie muzyki, jak znalazłem w zapowiedziach płyty, mówią, że shoegaze i dream pop jest dla leszczy, a oni grają mansegaze. Niech będzie. Ważne, ze brzmi znakomicie.

Czym więc jest ów mansegaze? Znowu artyści: "to połączenie hałasujących gitar, chwytliwego popu i tematów muzycznych z całego świata". Czym więc różni się od shoegaze'u "tradycyjnego"? Być może trochę zadziornością gitar, które są nie tylko głośne, ale też szybkie i porywające. Być może ujawniającą się co i rusz inspiracją psychodelią. Mimo wszystko powiedziałbym, że to po prostu shoegaze na naprawdę wysokim poziomie. 

Spośród zawartego na płycie gęstego i przebojowego shoegaze'u wybrać można kilka szczególnie udanych kawałków, takich jak wyjątkowo głośny chociaż zmieniający tempo Sykli, bardzo energetyczny i przebojowy Myöhemmin, czy w końcu zamieniając się w komplety zgiełk Kyyti.

Tähtiin kosztuje 22 złote (5 EUR).

Sprawdź: Kyyti
Kraj: Finlandia
Szufladka: psychedelic shoegaze



poniedziałek, 5 marca 2018

Cats Of Transnistria - Opium (2018) EN


The Finns of the Helsinki-based Cats of Transnistria are coming back with their new album that's supposed to influence the audience just like opium does. They amaze us once again not only with their fantastically weird name but also the music, this time less acoustic folk-like and more like taken out from a dream.

The important changes since "Divine" would be extending the bands with a violinist Sanna Komi and different way Henna Emilia Hietamäki's vocal sounds. The former added tonnes of atmosphere to the project's music. Their songs are now even sadder, they appeal to such feelings as regret, longing and loneliness. It's all evoked by both the strings ruling the backgrounds of the tracks and in lyrics. For example in "Nightingale": "Another nightingale/ Ready to get their piece/ There’s always someone for you/ And never me".

And Hietamäki sounds on "Opium" more in a dreampop way, her dispersed vocal is at the same time sad and very attractive in a way. Like a broken heart and loneliness should. And the best example here is probably the best track on the album, "Tunnel" in which her murmuring and the accompanying violins sound dramatically sad and somewhat energetic at the same time.

"Opium" costs 8 EUR.




Cats Of Transnistria - Opium (2018) PL


Finowie z helsińskiego Cats of Transnistria powracają z nową płytą mającą działać na publikę jak prawdziwe opium. Po raz kolejny zachwycają nie tylko fantastycznie dziwną nazwą ale i muzyką, która, tym razem, jest mniej akustyczno-folkowa, tym razem jest wyjęta ze snu.

Najważniejszymi zmianami jest dodanie do składu skrzypaczki Sanny Komi i zmiana brzmienia wokalu Henny Emilii Hietamäki. Ta pierwsza dodała tony atmosfery do muzyki projektu. Ich utwory są teraz jeszcze smutniejsze, w jeszcze większym stopniu wykorzystują takie uczucia jak żal, tęsknota i samotność. Wszystko to pojawia się zarówno w smyczkach królujących w tłach od pierwszego do ostatniego utworu, jak i w wyśpiewywanych tekstach. Świetnie na przykład w "Nightingale": "Kolejny słowik gotowy na swój kawałek, dla ciebie zawsze ktoś jest, nigdy dla mnie".

Hietamäki z kolei brzmi na "Opium" dużo bardziej dreampopowo, rozproszony wokal jest jednocześnie wyjątkowo smutny jak i w pewien sposób pociągający. Tak jak powinno brzmieć złamane serce i tęsknota. A najlepiej w najciekawszym na płycie "Tunnel", gdzie jej mruczando i akompaniujące mu skrzypce są zarówno żywe jak i dramatycznie smutne.

"Opium" można mieć za 34 złote (8 EUR).




piątek, 27 października 2017

Junkyard Shaman - Out Of Body Experience (2017) PL


Płyta nagrana "na gitarze i śmieciach", nic dziwnego, wyszła spod magicznej ręki śmietniskowego szamana (Junkyard Shaman) - Jere Kilpinena. Fin to jeden z tych artystów, którzy nie potrafią usiedzieć w jednym projekcie, a ich twórczy zapał gna ich w kolejne formy wyrażania się. Junkyard Shaman jest jedną z tych bardziej intymnych.

Cała płyta to wwiercające się w podświadomość drone'owe dźwięki niosące ze sobą nostalgię i smutek. Czuć w nich trochę tego skandynawskiego bezkresu, trochę braku (lub w tym przypadku nadmiaru) światła, trochę północnego wiatru. 

Opowiada o bólu, o przemijaniu, o tych egzystencjalnych problemach, z którymi musimy wszyscy żyć i borykać się aż do końca. Z muzyką Junkyard Shamana w tle.

"Out Of Body Experience" kosztuje 17 złotych (4 EUR).



czwartek, 23 lutego 2017

Kairon; IRSE! - Ruination (2017) PL


Muszę przyznać, że jestem wielkim fanem "Ujubasajuby", poprzedniego albumu Finów z psychodelicznego Kairon; IRSE!, a ich "Amsterdam" to jeden z moich ulubionych ulubionych utworów (a nawet jeden z ulubionych utworów o tym tytule, obok klasyku Negatywu). Zespół o przedziwnej nazwie wraca własnie z nowym materiałem spod znaku rosochatego drzewa i, jak zwykle w takich okazjach, budzi we mnie mieszane uczucia - od miłego rozczarowania (bo poprzednia płyta NAPRAWDĘ była aż tak dobra) po dużą dawkę nadziei (bo ta zdecydowanie ma szanse mnie oczarować).

Znakami szczególnymi K;I! są długie, szalone kompozycje i przyjemny falset wokalisty, Dymitra Meleta. Oba odznaczają się od samego początku - dwa pierwsze utwory mają łącznie niemal pół godziny szalejących dźwięków, które jednak w przedziwny sposób tworzą jedną całość. A Melet może nie brzmi jak w moim "Amsterdamie" to jednak pokazuje swoje umiejętności, zwłaszcza w "Stariku". No właśnie, kompozycje po rosyjsku są kolejną charakterystyczną cechą zespołu z Finlandii (w której żyje spora mniejszość rosyjska).

"Ruination" rozwija się dość powoli ale warto dać jej chwilę. Wkrótce porwie was szalonymi zmianami tempa i ledwo dającymi się okiełznać gitarami. A potem można wrócić jeszcze na chwilę do "Ujubasajuby". Szkoda tylko, że zespół nie wychyla się z koncertami poza ojczyznę.

Płyta kosztuje 30 złotych (7 EUR).



piątek, 30 grudnia 2016

Fields of Grief - Fields of Grief (2016) PL


Po kocich ścieżkach i wędrówce pod gwiazdami zachodzimy na koniec na prawdziwe pola żalu. Fields of Grief to dronujący projekt rażący melancholią i minimalizmem. Ta muzyka jest jak spacer po suchych źdźbłach trawy, sypka jak popiół między palcami i spokojna jak powolne umieranie.

"Fields of Grief" to kolekcja "surowego i niewygładzonego" materiału z lat 2013-15. Całość tworzy jednak spójną kompozycję przejmującego ambientu. Jeśli szukasz czegoś do puszczenia w tle przy pracy, omijaj FoG szerokim łukiem. To jest raczej ścieżka dźwiękowa depresji. Włączać na własną odpowiedzialność.

"Fields of Grief" kosztuje niecałe 5 złotych (1 EUR).


środa, 28 grudnia 2016

Stars As Lights - Constellations (2016) PL


Kolejny przystanek wśród fińskiej muzyki jest przystankiem nocnym. Stars as Lights to projekt, który "stworzony jest by być podkładem muzycznym dla wspaniałych chwil" jak pisze kryjący się za tą kosmiczną nazwą Lauri Paavolainen na Facebooku. A że wśród inspiracji wymienia całe spektrum post-rockowego grania od Hammock po The American Dollar to można być pewnym, że to nie byle jaki soundtrack dla życia.

Pierwsze dźwięki pierwszego utworu brzmią jak migające gwiazdy i tym samym wyjaśniają nazwę projektu. Jeśli ambientowe tła i gitarowe momenty są ciemnym firmamentem nieba to pianino, na którym opiera się cały album to właśnie gwiazdy oświetlające ścieżkę pod naszymi stopami. Tylko okazjonalnie wyrywani jesteśmy z łagodnego transu, w jaki wprawia nas SaL. Na przykład w "Guided Through Flames", gdzie, jak nie trudno się domyśleć po tytule, niepokojeni jesteśmy nagłą zmianą tempa i bardziej gitarowym graniem. Oraz eterycznymi zaśpiewami.

Całość jest płytą o nawigacji pośród momentów i lat. Gwiezdne konstelacje mogą być mapami, a ścieżki wiodą zawsze do tej jednej jedynej osoby. Nie da się więc zgubić, prawda?

"Constellations" dostać można już za 13 złotych (3 EUR).


poniedziałek, 26 grudnia 2016

Cats Of Transnistria - Divine (2016) PL


Jeszcze są święta, zobaczmy więc czego słucha się w najbardziej świątecznym kraju, gdzie światełka na ulicach jaśnieją już od października - w Finlandii. Najpierw rzecz o kotach. Cats of Transnistria to "wolny i głęboki duet z Helsinek". Tworzą długie, hipnotyzujące kompozycje, w których dają do zrozumienia jak bardzo nie spieszą się z przekazywaniem swoich emocji. Gdzie indziej piszą o swojej muzyce "doom pop", co nie jest bez racji. Bo, jak na przykład w otwierającym płytę "Let It Happen This Way" pop-folkowe melodie i chórki spotykają chropowatą post-rockową w tle, która daje znać, że nie wszystko jest tak jak być powinno. A raczej jest jak powinno bo w muzyce jak i w życiu nie może być za ładnie.

Henna Emilia Hietamäki śpiewa o bardzo delikatnych i osobistych rzeczach, o zaufaniu, o rozstaniu, o miłości ("kochankowie przychodzą i odchodzą/ jesteś tutaj? jesteś mój?" - Feel the Divine). Jednak w połączeniu z dźwiękami gitary Tuomasa Alatalo niepokojącymi niczym szum zimowego wiatru nocą zyskują coś jeszcze - uniwersalny kontekst. To nie tylko mój ból, wszyscy przechodzimy przez takie rzeczy i wszyscy czujemy takie emocje. Warto poczuć je razem z helsińskim zespołem.

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości czym są koty albo gdzie leży Naddniestrze to CoT w bardzo merytoryczny sposób wyjaśniają te kwestie na swoim FB. Możemy się też dowiedzieć, że jak donoszą znajomi zespołu, kotów w Naddniestrzu specjalnie nie stwierdzono.

"Divine" wydało Soliti Records, album kosztuje 27 złotych (6 EUR).


sobota, 10 grudnia 2016

Mumrunner - Gentle Slopes EP (2016) PL


Każdy ma miejsce, do którego najbardziej lubi wracać myślami, mimo bolesnej świadomości, że nigdy się już do niego nie wróci. Dla mnie takim miejscem jest fińskie Tampere - miasto, z którego wywodzą się Kati, Sauli, Juuso i Jukka, czyli Mumrunner. A że ich shoegaze’owy hymn “Gentle Slopes” z tak samo zatytułowanej epki idealnie wpasowuje się w to uczucie, jest przy mnie ostatnio często.

Jest w nim dużo oceanu, ale to, mimo że Tampere nie leży na wybrzeżu, ma swoje uzasadnienie. Miasto położone jest między dwoma ogromnymi jeziorami, przez co można poczuć się jak na samotnej wyspie. A zapach i widok Näsijärvi i Pyhäjärvi czuje się w rozkołysanym i pełnym melancholii utworze. “Deszcz na twarzy / nie boję się, że ją zmyje / bo twoja piękna twarz na zdjęciach będzie trwać”. Utwory poprzedzające “Gentle Slopes” to popowe przeboje grane na brudzie i delikatnych wokalach przypominające nieco The Pains Of Being Pure At Heart, ale nie przypuszczam by ci w swoich inspiracjach wymieniali “piwo, marny humor i filmy klasy B”.

“Finowie z Tampere kochają grać głośno ale nie zapominają o subtelniejszych dynamikach”, łączą alternatywny rock z dreampopowymi muzycznymi krajobrazami i robią to tak dobrze, że stają się jednym z tych fińskich zespołów, których należy obserwować. W styczniu zagrają całkiem niedaleko - w Pradze i w Berlinie.

“Gentle Slopes” dostać można już za nieco ponad 13 złotych (3 EUR).