Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nightmare pop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nightmare pop. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 grudnia 2017

Endless Forms - If There Were Water (2017) EN


Endless Forms from Oklahoma is a trio that decided to give us a riddle: "what does ambient chamber rock mean?" It seems that the name of the genre they use is a mixture of ambient's dense atmosphere and quite melodic music which locate them somewhere between Piano Magic's ghost pop and Espers' ether folk.

On their Facebook account, the band describe themselves in a very picturesque way that is worth reading on your own (from Kundera to other philosophical questions). The most important thing that stands out though is the fact that Endless Forms are mostly about finding a place in this world for their unique music and for their unique selves.

On this album pop-like melodies exist only to die in the sea of noise, airy female vocal and extremely deep male one (Cigarettes After Sex anyone?) dance together, catchy tracks suddenly end and nothing is what it seems. Sometimes the band is close to post-rock ("Thrown In Waltz") or folk (the beginning of "Take Me Home") but it mostly revolves around super-atmospheric dark dream pop (nightmare pop?). And at the same time it dazzles with beauty.

"If There Were Water" is available for 7 USD.



Endless Forms - If There Were Water (2017) PL


Endless Forms z Oklahomy to trio, które postanowiło zadać nam zagadkę "co kryje się pod nazwą ambient chamber rock". Okazuje się, że gatunek, którym opisują swoją muzykę to połączenie dusznego, ambientowego klimatu z całkiem melodyjną muzyką, co sytuuje zespół gdzieś pomiędzy ghost popem Piano Magic a eterycznym folkiem Espers.

Zespół na swoim facebookowym koncie opisuje się w bardzo wyrafinowany sposób, który warto przeczytać sobie samemu (odwołania do Kundery, stawianie sobie filozoficznych pytań). Najważniejsze co z niego wynika to natomiast fakt, że Endless Forms chodzi przede wszystkim o odnalezienie miejsca w świecie dla swojej oryginalnej muzyki i dla oryginalnych samych siebie.

Na płycie popowe niemal melodie istnieją tylko po to by zginąć w morzu noise'u, eteryczne kobiece wokale i niezwykle głębokie męskie (Cigarettes After Sex anyone?) tańczą ze sobą, atrakcyjne kawałki nagle się urywają i nic nie jest do końca takie jak można się spodziewać. Czasem zespołowi bliżej do post-rocka ("Thrown In Waltz") czy folku ("Take Me Home"), na ogół jednak wszystko obraca się wokół super atmosferycznego dark dream popu (nightmare popu?). A jednocześnie aż razi pięknem.

"If There Were Water" można mieć za 25 złotych (7 USD).