Pokazywanie postów oznaczonych etykietą improv. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą improv. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2020

YODOK III - A Dreamer Ascends (2020) EN


One thing is certain, the members of the Norwegian YODOK III know their own value, on their Bandcamp we can read about "three fine exponents of modern, forward-thinking and experimental music" who while working together, transgressed their own borders. Nicely said, the most important thing though is that said collaboration results in good music, like the one on their last album called A Dreamer Ascends.

It has this unique atmosphere of concert improvisation and this is its great strength. So we have here some ambient introductions, jazzy fragments and eventually loud, post-rock finales. The interesting sound is probably achieved greatly by the instruments with amplified tuba and flugabone. The two tracks are very long but also extremely engaging. That said, it's a pity they end in this weird way which kind of prevents the full immersion. Still, a solid dose of music for those of us who long for live gig experience.

A Dreamer Ascends costs 7 EUR.

Sprawdź: Off The Black Moon
Kraj: Norwegia
Szufladka: improv post-rock




YODOK III - A Dreamer Ascends (2020) PL


Jedno jest pewne, członkowie norweskiego YODOK III znają swoją wartość, na ich bandcampie czytamy o "three fine exponents of modern, forward-thinking and experimental music", którzy pracując razem przekraczali swoje kolejne granice. Ładnie powiedziane, najważniejsze jednak, ze współpraca ta owocuje dobrą muzyką, taką jak ta na ich kolejne płycie A Dreamer Ascends.

Ma ona tę niepowtarzalną atmosferę koncertowej improwizacji i w tym leży siła tria. Mamy więc i ambientowe wprowadzenia i jazzujące fragmenty i w końcu głośne, bardzo post-rockowe finały. Ciekawe brzmienie to pewnie też zasługa instrumentów, zwłaszcza wzmacniana tuba i puzon. Dwa kawałki są bardzo długie ale też niezwykle wciągające, szkoda tylko, że kończą się w tak dziwny sposób, trochę to przeszkadza pełnemu zanurzeniu w klimat. Tak czy inaczej - solidna dawka muzyki dla spragnionych koncertowych wrażeń.

A Dreamer Ascends kosztuje 32 złote (7 EUR).

Sprawdź: Off The Black Moon
Kraj: Norwegia
Szufladka: improv post-rock




piątek, 24 lipca 2020

Ten Sticks - T_S (2020) EN


Ten Sticks is a duo from UK's Newcastle (interestingly, there's another Ten Sticks but coming from Czech Republic) for whom instrumental improvisation is part of their nature. The musicians just released a collection of singles and remixes from 2014-18 entitled T_S.

Not to beat around the bush, for me the best improv music is one that doesn't show it's improved. And it's exactly in this example. The music of the band is based on the combination of guitar, drums and electronics including sometimes keys. And the whole thing sounds as if it was deeply thought-through aiming to create unique atmosphere in which everything is possible. Outstanding drums noise (The No.63 Bus Exploded into Light), electronic chaos (Line (Rail Cables)), subtle piano passages, this all can be found on the album.

And then, there are also remixes of songs from bands such as A Festival, A Parade and Ten. Undoubtedly they are some talented guys and although the albums is made as a collection of single tracks, it sounds like a well-constructed whole.

T_S costs whatever you want to pay.

Check: The No.63 Bus Exploded into Light
Country: UK
Genre: improv post-rock



Ten Sticks - T_S (2020) PL


Ten Sticks to duet z angielskiego Newcastle (co ciekawe jest też zespół Ten Sticks z Czech), dla którego instrumentalna improwizacja to chleb powszedni. Muzycy wydali właśnie kolekcję singli i remiksów z lat 2014-18 zatytułowaną T_S.

Co tu dużo kryć, dla mnie najlepsza muzyka improwizowana to taka, po której tego nie słychać. Tak właśnie jest w tym przypadku. Muzyka zespołu opiera się na połączeniu gitar, perkusji i elektroniki, a do tego dochodzą też na przykład klawisze. I wszystko brzmi jak przemyślana robota mająca na celu stworzyć niepowtarzalną, abstrakcyjną atmosferę, w której wszystko jest możliwe. Wybijający się perkusyjny hałas (The No.63 Bus Exploded into Light), elektroniczny chaos (Line (Rail Cables)), spokojne pasaże wypełnione dźwiękami pianina, to wszystko spotkać można na albumie.

Do tego dochodzą też remiksy utworów takich zespołów jak A Festival, A Parade i Ten. Co tu kryć, utalentowane ziomki, mimo że płyta to tylko zbiór pojedynczych kawałków, słucha się jej jak dobrze skonstruowanej całości.

T_S kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: The No.63 Bus Exploded into Light
Kraj: UK
Szufladka: improv post-rock



wtorek, 23 lipca 2019

Obiekty - Czarne Miasto (2019) EN


I got to know my city-based Obiekty when they supported Sun Araw on a gig here and when they made better impression than their more famous friends. On the other hand, it's no wonder as the band is made of artists from already well established projects such as Artykuły Rolne, Kaseciarz, or New York Krasnals. What their cooperation looks like can be checked on their new great album called Czarne Miasto ("The Black City").

The collective makes improvised instrumental music in which there's more experimental guitar noise than jazz (as more usual in this kind enterprises). The impro part is very important here, the album was even recorded live in Kraków's messiest dive - Warsztat. You can risk saying it tells the story of this smog-devoured city.

It is well fitted with the emotionally spoken word lyrics, especially interesting in the complaint to the everyday life in Wawel (the name of Kraków's castle) and  in the story of the wind that's said to cause people kill themselves in Halny. As it was already stated, Obiekty's music is first of all loud (but not too loud) guitar noise made into a shape by clear bass lines which sometimes, especially in Ku sobie ("Towards Each Other"), is even melodic. Definitely worth checking out.

Czarne Miasto costs 4 EUR (15 PLN).

Check: Halny
Country: Poland
Genre: improv noise rock



Obiekty - Czarne Miasto (2019) PL


O Obiektach z miasta, w którym żyję, dowiedziałem się gdy w tym roku supportowali koncert Sun Araw i gdy wypadli zdecydowanie lepiej niż bardziej znani koledzy. Z drugiej strony, w składzie zespołu znajdują się artyści z uznanych już projektów takich jak Artykuły Rolne, Kaseciarz, czy New York Krasnals. Jak wypada ich współpraca posłuchać można na świetnej płycie Czarne Miasto.

Muzyka kolektywu to instrumentalna improwizacja, w której jednak więcej jest eksperymentalnego gitarowego noise'u niż kojarzącego się z takimi przedsięwzięciami jazzu. Impro jest tu ważną składową, zresztą album ten został nagrany w najlepszej krakowskiej spelunie, Warsztacie na Zabłociu. Można zaryzykować stwierdzenie, że mówi ona właśnie o tym, przeżartym smogiem mieście. 

Znakomicie odnajdują się na nim melorecytowane z pasją zapętlone teksty na czele z pretensją do codziennego życia w Wawelu i w klimatycznym, opowiadającym o wietrze, któremu przypisuje się powodowanie samobójstw Halnym. Jak było powiedziane, muzyka Obiektów to przede wszystkim gitary tworzące hałaśliwy, chociaż nie za bardzo, noise i nadający temu formy wyraźny bas. Zwłaszcza w Ku sobie, forma ta jest wyraźna, a nawet melodyjna. Warto sprawdzić, a jeszcze lepiej pójść na koncert.

Czarne Miasto kosztuje 15 złotych.

Sprawdź: Halny
Kraj: Polska
Szufladka: improv noise rock