Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Signal From Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Signal From Europa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 października 2016

:NotGeese: Signal From Europa - Dusty Monuments (2016) EN


The family of post-rock bands whose name is generated according to the sth-from-sth pattern (Tides From Nebula, Gifts From Enola) and gives an impression of something connected to the cosmos (yes, I know, Enola Gay was the name of the plane that delivered the atomic bomb to Hiroshima but still, this event was of cosmological importance) got bigger thanks to the Gdańsk-based Signal From Europa. Not only do they match the names and complete the weird, epic poem/nursery song, their music is equally good too.

Inspired by the sci-fi classic - "2001: Space Odyssey" and the post-rock classics (not mentioned by their names but it's an easy guess) they present us with absolutely interesting music. Apart from their ability to draw space soundscapes and balance between the atmospheric and the loud they are also really good at something else: they agree the cosmic ambiance of their music with clearly guitar-based music - no electronics, no keys, pure strings. But still it's clear that no-one will hear you scream.

"Dusty Monuments"was recorded in Studio 147 and it's available for only 2.31 EUR (10 PLN).


:NieGęsi: Signal From Europa - Dusty Monuments (2016) PL


Do rodziny post-rockowych kolektywów, których nazwa wygenerowana jest według schematu "coś z czegoś" (Tides From Nebula, Gifts from Enola) i pachnie przestrzenią kosmiczną (tak, wiem, Enola Gay to samolot, który dostarczył bombę atomową nad Hiroszimę ale to zdarzenie też było dość kosmicznej wagi) dołączył w tym roku zespół z Gdańska. Nie dość, że pasuje nazwą i wieńczy ten dziwny, epicki poemat skrzyżowany z dziecięcą wyliczanką, to nie odbiega zupełnie muzycznie.

Inspirowani klasyką sci-fi - "2001: Odyseją Kosmiczną" i klasyką post-rockowego grania (nie wymienionego z nazwy ale nietrudno zgadnąć o kogo może chodzić) prezentują szalenie ciekawy materiał. Poza umiejętnym kreśleniem kosmicznych krajobrazów i balansowaniem między nastrojowością a hałasem rzuca się umiejętność pogodzenia bez wątpienia, jak pisałem, kosmiczności muzyki wyraźnie gitarowym charakterem kompozycji. Nie ma tu elektroniki i klawiszowych pasaży, ogłuszającą ciszę przestrzeni zagrano na strunach i wzmacniaczach. A mimo to czuć, że nikt nie usłyszy jak krzyczysz.

"Dusty Monuments" nagrano w Studio 147, a dostać album można za jedyne 10 złotych.