Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2020

The Foreign Resort - The Rabbit Hole (2020) PL


"Na serio wyjątkowy" post-punkowy zespół z Danii, The Foreign Resort, robi muzykę już od dekady. To ciekawe, ze na moim blogu debiutuje dopiero tą krótką EP-ką, ale The Rabbit Hole ma w sobie to coś.

Brzmienie zespołu to nie jest typowy post-punk, artyści celują raczej w mieszankę, w której wyczuwa się inspirację także indie rockiem, shoegaze'em i psychodelią. Fantastyczną robotę robią syntezatory, na których opiera się Down the Rabbit Hole. To one kreuję i szybką, psychodeliczną melodię jak i kalejdoskopową atmosferę. Z shoegaze'u zespół wziął za to rozmyte, schowane wokale, które jednak nie tracą nic z post-punkowego animuszu. Uwagę zwraca prawdziwy zimnofalowy hicior Send Me an Angel / Sunglasses at Night z jego eurythmiksowym motywem i wpadającym w ucho refrenem (a nawet dwoma).

Dużo mniej podoba mi się w zasadzie popowa piosenka w duecie z Anną Bouchard z fajnego skądinąd zespołu Drowner, ale na szczęście zespół EP-kę kończy całkiem niezłym Under Your Nose.

The Rabbit Hole kosztuje 15 złotych (4 USD).

Sprawdź: Send Me an Angel / Sunglasses at Night
Kraj: Dania
Szufladka: indie post-punk



środa, 3 czerwca 2020

Ventil - Fluidum (2020) PL


Fluidum to debiutancki materiał duńskiego zespołu Ventil. Artyści łączą kilka muzycznych nurtów w jedną, intrygującą kombinację, którą chyba z braku lepszych określeń sami nazywają post-rockiem.

Całe Fluidum pomyślane jest jako concept album o płynnej granicy w "świecie, w którym rzeczy konkretne i abstrakcyjne koegzystują, a granica między którymi się zaciera". Moje pierwsze skojarzenie nadchodzące wraz z otwierającym EP-kę Ravslot to bez wątpienia podobieństwo do ziomków z Efterklang. Podobna barwa wokalu, teksty pisane po duńsku i spokojne, slowcorowe tempo. A gdy w Autumnus dochodzą do tego dęciaki, wrażenie jest pełne. 

Dopiero w tytułowym Fluidum elektroniczny drone i noise'owy eksperyment bierze górę i powoli zmienia mroczny dream pop w bardziej post-rockową konstrukcję dla fanów A Swarm of the Sun czy Immanu El. Nadzwyczaj intrygujący debiut.

Fluidum  kosztuje 15 złotych (25 DKK).

Sprawdź: Fluidum  
Kraj: Dania
Szufladka: slowcore post-rock



poniedziałek, 23 marca 2020

Meltway - Everytime EP (2020) PL


Ich debiutem zainteresowało się samo KEXP, Skandynawowie (Duńczycy i Norweg) z Meltway EP-ką Everytime wydają się wchodzić na światową scenę onirycznej muzyki z prawdziwym przytupem. I nic dziwnego.

...bo ich muzyka to idealna wypadkowa wszystkich rozmarzonych gatunków, w końcu ma za zadanie "wzbudzać stan melodramy, marzenia na jawie i łagodzącej euforii, które często się ze sobą zderzają w lo-fi'owej podniosłości". Dreampopowy wokal Mathiasa Hammerstrøma jest bardzo ciepły i wyjątkowo postawiony zdecydowanie na pierwszym planie. To akurat dziwne, bo noise'owe gitary schowane są w tłach, także przez lo-fi'ową estetykę.

Mimo wszystko, łatwo w tych gitarach utonąć, wystarczy posłuchać chociażby From Blue, gdzie psychodeliczne frazy i shoegaze'owa gęstość ich muzyki wciąga jak najlepsze ruchome piaski. Innym intrygującym zabiegiem jest skorzystanie z bardzo wyrazistych i rzucających się w uszy klawiszy w Everytime. Dawno nie słyszałem tak bardzo onirycznej, doskonale eterycznej płyty. Mimo, że kończy się dość szybko, wydaje się jakby wciąż grała mi w środku.

Everytime kosztuje 19 złotych (30 DKK).

Sprawdź: From Blue
Kraj: Dania
Szufladka: shoegazing dream pop



wtorek, 17 grudnia 2019

The Shaking Sensations - How Are We to Fight the Blight? (2019) PL


Aż sześć lat po wydaniu uznanego w post-rockowym światku albumu Start Stop Worrying, duńska kapela The Shaking Sensations powraca z nowym albumem. I jakże imponujący jest to powrót - pod koniec roku dostaliśmy jeden z najlepszych albumów post-rockowych tych 12 miesięcy.

Now płyta "ukazuje zespół, który stracił niewinność na rzecz refleksji i dojrzałości... ale również zespół świeży, oddany i doskonalący swoje rzemiosło". Może to trochę takie pisanie dla pisania ze strony wydawców, ale jednak w nowy materiał Duńczyków wchodzi się jak w masło. Od powstania słynęli jako ci, którzy mają w składzie dwóch perkusistów i także i tutaj to słychać - chociażby w efektownych werblach w Tremendous Efforts

Ale to nie znaczy, że artyści zaniedbali inne aspekty swojej muzyki. Każdy instrument ma tutaj swój wyjątkowy moment - choćby bas w Manual Trauma, a do tego zespół fantastycznie potrafi w clue post-rockowego rzemiosła - interesujące i niebanalne kompozycje. Warto dodać, że na przełomie marca i kwietnia grupa zagra w Gdańsku (Drizzly Grizzly) i Wrocławiu (D.K. Luksus).

How Are We to Fight the Blight? kosztuje 35 złotych (7,99 EUR).

Sprawdź: End of Hope
Kraj: Dania
Szufladka: guitar post-rock



niedziela, 15 września 2019

Gliss - In Utopia (2019) PL


Martin Klingman i Victoria Cecilia grają swój "popieprzony noise pop" jako Gliss. I za każdym razem, gdy wydają kolejną płytę pozostaje tylko się zachwycać. Tak właśnie jest ze świeżutkim In Utopia.

Krążek nagrywany w Los Angeles i w Berlinie ma w swoim założeniu pokazywać "miękkie podbrzusze" tych metropolii, zresztą sam tytuł na to wskazuje. Należy jednak dopatrzyć się w nim nieco ironii. Artyści inspirujący się takimi wykonawcami jak Beach House, Best Coast, czy The Kills podobnie jak na poprzednich albumach łączą zadziorność i rockowy brud z eterycznym shoegaze'em. A do tego dochodzi jeszcze sekcja smyczkowa w wykonaniu duetu Jennifer Cho i Christine Chung.

Płyta zaczyna się od nadzwyczaj efektownego Into the Night, który de facto narzuca ton całej reszcie. Jest i eterycznie i chwytliwie, a do tego z niepokojącą atmosferą nocnego życia miasta. Prawdziwych hiciorów jest bezliku, Broke Me, singlowe Downtown, ale też ballady jak Sister Moon czy It's OK. Płyta jest ich pełna.

In Utopia kosztuje 28 złotych (7 USD).


Sprawdź: Into the Night
Kraj: Dania/California, US
Szufladka: ethereal dream pop



środa, 22 maja 2019

Lowly - Hifalutin (2019) PL


Swoją drugą długogrającą płytę skąpali w toksycznej zieleni, a zawarli na niej fantastycznie frapujący pop. Lowly z duńskiego Aarhus mogą spokojnie być bardzo zadowoleni z albumu Hifalutin.

Muzyka zespołu balansuje pomiędzy popową elektroniką a ekstrawagancko alternatywnym popem, głęboki głos wokalistki Nanny Schannong nieraz i nie dwa sprawia, że słuchaczowi przechodzą ciarki po grzbiecie. Zwłaszcza, gdy wokalistka pokazuje co potrafi, a nie potrzebuje mieć do tego złożonego podkładu muzycznego (jak w klimatycznym Go for a Walk). Tytuł płyty oznacza tyle co "pretensjonalny", jednak ja widzę tutaj tylko ambitny pop, taki który jest zarówno interesujący jak i wciągający. To właśnie siła Lowly, nawet, gdy kawałek wydaje się być stracony dla słodkiego popu, nagle okazuje się być muzyką eksperymentalną, a najlepszym tego przykładami są Stephen czy Staples.

A w końcu nadchodzi Children i wszystko sprząta, kawałek ten kończy się spektakularnym, elektronicznym finałem na iście post-rockową, ekstatyczną modłę. I mam mój głos na najlepszy utwór ostatniego miesiąca.

Hifalutin kosztuje 35 złotych (7 GBP).

Sprawdź: Children 
Kraj: Dania
Szufladka: avant-garde pop



piątek, 19 kwietnia 2019

Town Portal - Of Violence (2019) PL


Pierwszy z dwóch nadzwyczaj interesujących albumów wydanych niedawno przez australijską wytwórnie Art As Catharsis to dzieło duńskiego Town Portal. Czerpiący zarówno z instrumentalnego post-rocka jak i z minimalistycznych muzycznych eksperymentów artyści wydali tam swój trzeci krążek Of Violence.

Ten w zasadzie post-post-rock, dekonstruowana muzyka instrumentalna fascynuje oryginalnością i bezpretensjonalnością. Energia ich muzyki bierze swój początek w na pozór chaotycznym zestawieniu melodii, temp i dźwięków. Zarówno te szybsze fragmenty (świetne Archright) jak i zaskakująco balladowe (Receiving End) mają swój klimat. Town Portal posługuje się surowymi w brzmieniu gitarowymi riffami i szaloną miejscami perkusją, a u podstaw ich muzyki leżą nieortodoksyjnie napisane kompozycje które przypominają bardziej muzykę eksperymentalną niż bardziej tradycyjny post-rock.

Of Violence kosztuje (12 AUD).

Sprawdź: Archright
Kraj: Dania
Szufladka: chaotic math-rock



środa, 13 czerwca 2018

Cloud Anthems - Areté EP (2018) PL


Cloud Anthems to połączone siły duńskiego Sky Architects i chilijskiego Baikonur, skandynawskiego doom popu i południowoamerykańskiego post-rocku, ich EP-ka "Areté" pokazuje jak dobre jest to połączenie stylów.

Tytuł płytki to greckie słowo oznaczające jedno z pięciu podstawowych pojęć etycznych starożytnej Grecji tłumaczące się jako "cnota". Inspiracja tą cywilizacją widoczna jest przez całą płytę z odwołaniami do bóstw czy filozofów. Prawdziwą cnotą jest tu jednak znakomita muzyka. Gitarowe granie płynnie przechodzi między momentami nastrojowymi a takimi, w których należy wrzucić wyższy bieg. I jeszcze wyższy. Już w "Telos" słyszymy jak szybko i z jakim rozmachem chcą grać muzycy i jak bardzo energetyczna jest to muzyka.

Projekt nie hamuje nawet w poświęconym bogowi miłości "Erosie", a z pewnością nie w tytułowym "Areté", w którym słyszymy w końcu również mocne, przygniatające doom metalowe gitary. Wszystko jest na swoim miejscu, skrojone by zachwycać i zakończone klimatycznym outrem w "The Death of Socrates".

"Areté" można mieć za ile tylko chcesz.



czwartek, 3 maja 2018

møl - JORD (2018) PL


Duński møl prezentuje ten fantastyczny gatunek, który łączy w sobie post-metalową atmosferę z shoegaze'ującą eterycznością. Jest jednocześnie brutalny jak i delikatny, agresywny i kojący. Pochodzący z Aarhus muzycy w pięć lat po debiucie wydali kolejny, znakomity krążek, na którym każdy kawałek to małe dzieło sztuki.

W ich muzyce scream wokalisty rodem z metalu jest rozproszony, tak że traci nieco mroku, a zyskuje dodatkowe pokłady eteryczności. Jednocześnie zupełnie black metalowa perkusja i głośne choć gładkie, nie agresywnie drażniące gitary budują monumentalne, zapierające dech w piersiach kompozycje.

W pierwszej części płyty największe wrażenie robi "Bruma", jest coś w jej niestrudzonym dążeniu do wrycia się w uszy słuchaczy, w zmiennym tempie i zdzierającym gardło wokalu. Ten ostatni wcale nie jest wymagany by zauroczyć widownie, wystarczy zwrócić uwagę na "Lambdę", gdzie to instrumenty wychodzą na pierwszy plan.

"JORD" kosztuje 39 złotych (7,99 GBP).


wtorek, 27 marca 2018

Gliss - Strange Heaven (2018) PL


Duet Victoria Cecilia - Martin Klingman grają jako Gliss już od ponad dekady, dali się poznać jako twórcy bardzo nastrojowego i jednocześnie przebojowego dreampopu łączącego amerykański art-pop ze skandynawskim klimatem. Albo, jak piszą na swoim bandcampowym koncie - pojebanego noise popu.

Ich nowa płyta wydana przez Kraftwööd Musik Fabrik nie jest żadnym odstępstwem od normy. Zapełniają ją delikatne dźwięki elektroniki odpowiadające za to "strange" z tytułu i "heaven" w postaci anielskich wokali zarówno Victorii jak i Martina. Mniej jest za to noise'u, czytelnie gitarowe jest tylko kilka fragmentów (tytułowe "Strange Heaven"), zespół stawia jednak na plastyczność basów i urodę generowanych elektroniką melodii. Nie da się ich za to winić, jak żadnego zespołu, o którym można powiedzieć "elektroniczne the Kills".

Wymienić można kilka wyróżniających się utworów - zapadający w pamięć dzięki znakomicie brzmiącemu wokalowi "Ja Ja", niepokojąco industrialne w tłach "Hand to the Wall" (ten podkład bardziej wygląda jak z muzycznych eksperymentów typu nowa płyta Suuns ale i tak został wkomponowany idealnie) czy smutne ballada "Hold Your Breath For Me".

"Strange Heaven" kosztuje 24 złote (7 USD).



czwartek, 1 lutego 2018

Nordsind - Efterår (2017) PL


Duńska kapela Nordsind to absolutne must-listen-to dla wszystkich miłośników głośnego grania. Na debiutanckiej płycie "Efterår" muzykom udało się zmieścić tyle ogłuszającego piękna jak to tylko możliwe.

Płyta jest raczej trochę dłuższą epką i gdy się kończy pozostaje trochę niedosytu ale głównie dlatego, że każda jej chwila rozbudza apetyt. Wypełniona jest ona ciężkimi, wręcz brutalnie grającymi gitarami, surowymi jak surowy jest nordycki klimat, epicka jak epickie są nordyckie krajobrazy. Duńczycy kreślą swoje zapierające dech w piersiach kompozycje głośnymi gitarami i paraliżującą w brzmieniu perkusją. A momenty takie jak finał "Tankeresje" zmuszają do ronienia łez wzruszenia.

O tym jak dużo poświęconą na tej płycie naturze świadczy nie tylko tytuł (efterår to jesień) ale też kawałki takie jak tytułowy "Efterår", na którym dosłownie leją się potoki łez.

"Efterår" można mieć za ile chcesz zapłacić.